sobota, 14 września 2019

Warszawa 44 - 14 września 1944

Warszawa, 14.9.1944 - Operacja "Brzeg Wisły"

Kolejną fazą niemieckiej operacji "Brzeg Wisły" było przejście do generalnego natarcia na tereny usytuowane nad brzegiem rzeki w rejonie Powiśla czerniakowskiego i Żoliborza.
Ogromne straty w ludziach i brak amunicji uniemożliwiły powstańcom Powiśla obsadzenie wszystkich barykad tej dzielnicy. Pod naciskiem sytuacji ppłk "Radosław" podjął decyzję skrócenia linii obrony, ograniczenia jej do stosunkowo niewielkiej przestrzeni wyznaczonej ulicami Okrąg, Czerniakowska i Zagórna, z przesunięciem reszty sił powstańczych ku Wiśle i skupieniem ich tam dla utrzymania przyczółka.
Na Żoliborzu Niemcy zmierzali do poszerzenia stanu swego posiadania przez odepchnięcie jak najdalej od rzeki oddziałów powstańczych na Marymoncie. Po ataku ogniowym napór silnych grup przeciwnika, prowadzony jednocześnie z trzech stron: od Bielan ulicą Słowackiego, Gdańską oraz wybrzeżem Wisły, zmusił oddziały "Żywiciela" do wycofania się poza linię ul. Potockiej. Pozwoliło to nieprzyjacielowi umocnić swoje pozycje nad Wisłą na rozległym odcinku od Bielan aż do ul. Krasińskiego. W opanowanej części Marymontu Niemcy krwawo rozprawili się z ludnością cywilną, mordując ok. 300 osób.
Dowódca Żoliborza meldował do dowództwa okręgu: "na skutek silnego natarcia nieprzyjaciela (...) oddziały własne cofają się z Marymontu, Olearni i Szkoły Gazowej. Poniesiono duże straty".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 13 września 2019

Warszawa 44 - 13 września 1944

Warszawa, 13.9.1944 - Niemcy wysadzają warszawskie mosty na Wiśle

Położony nad Wisłą Czerniaków nadal był terenem szczególnego naporu nieprzyjaciela. Przy silnym wsparciu skoncentrowanej w południowej części Śródmieścia artylerii Niemcy opanowali na ul. Ludnej cały teren bronionej z determinacją przez oddziały bataliony "Czata 49" Gazowni, natarli na budynek ZUS wzmocnieni ogniem dział szturmowych. Po zdobyciu części gmachu wymordowali rannych i szukające tam schronienia osoby cywilne. Zdziesiątkowane oddziały powstańcze zostały zmuszone do opuszczenia portu czerniakowskiego, wycofania się z parzystej strony ul. Łazienkowskiej, z ruin ul. Przemysłowej, a także - po trwających całą dobę walkach - z terenu szpitala św. Łazarza. W południe Niemcy wysadzili w powietrze most Poniatowskiego, wieczorem mosty kolejowe linii średnicowej i pod Cytadelą - krótko przed północą most Kierbedzia.
W nocy z 12 na 13.9 samoloty radzieckie zrzuciły nad Warszawą broń i żywność. Na teren Żoliborza, Śródmieścia i Powiśla trafiło 30 ton żywności, 1200 granatów i 80 sztuk broni.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 12 września 2019

Warszawa 44 - 12 września 1944

Warszawa, 12.9.1944 - Poprawa nastrojów

Dowódca AK raportował do Londynu: "Natarcie sowieckiej dużej skali na Pragę. Wydaje się, że ma powodzenie. Lotnictwo sowieckie ma przewagę. Nawet nikłe zrzuty i walki powietrzne sowiecko-niemieckie poprawiły bardzo nastroje wśród żołnierzy i społeczeństwa cywilnego, wola wytrwania i optymistyczna psychoza zbiorowa. Nacisk niemiecki na nas duży. (...) Amunicji brak, zachodzi obawa, że możemy tuż przed metą nie wytrzymać. Natychmiastowa pomoc, amunicja niezbędna".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 11 września 2019

Warszawa 44 - 11 września 1944

Warszawa, 11.9.1944 - Rośnie napór na Czerniaków

Wobec rozwoju wydarzeń na wschodnim przedpolu Pragi, korpus von dem Bacha zmierzał do jak najszybszego oczyszczenia brzegu Wisły w południowej części miasta przez wyparcie powstańców ze stanowisk w pobliżu brzegów rzeki. Dało się to odczuć zwłaszcza na Czerniakowie. Nacierano jednocześnie z kilku kilku kierunków: od mostu Poniatowskiego, stacji pomp przy ul. Czerniakowskie, od sejmu w kierunku ul. Frascati i z Muzeum Narodowego na szpital św. Łazarza. W rezultacie wspartego ostrzałem artylerii, miotaczy min i granatników natarcia nieprzyjaciela powstańcy utracili odcinek ul. Rozbrat między ul. Łazienkowską a Przemysłową. Utrzymali natomiast ul. Przemysłową, zbieg Czerniakowskiej z Łazienkowską oraz port czerniakowski. Odparli również uderzenia nieprzyjaciela od strony skarpy, osłaniającej przejście od Czerniakowa do Śródmieścia. Bomby spowodowały na Czerniakowie liczne pożary, mnożąc ofiary i siejąc zniszczenie. W zbombardowanym kościele Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Łazienkowskiej zginęło kilkudziesięciu rannych.
Rósł również nacisk niemiecki na Dolny Mokotów. Oddziały AK rtm. Andrzeja Czaykowskiego ("Garda") skutecznie obroniły pozycje w fabryce "Magnet" na Stępińskiej oraz placówki powstańcze przy ulicach Bończy, Zakrzewskiej i Górskiej, kompania "Gustaw" zaś na ul. Chełmskiej.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 10 września 2019

Warszawa 44 - 10 września 1944

Warszawa, 10.9.1944 - Walki na Warszawą

Warszawa obserwowała w tym dniu pierwsze walki powietrzne, stoczone przez samoloty radzieckie z niemieckimi. Strącono kilka maszyn niemieckich - jednak z nich spadła na park Łazienkowski.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 9 września 2019

Warszawa 44 - 9 września 1944

Warszawa, 9.9.1944 - Bój o Aleje Jerozolimskie

Dążąc do uzyskania  połączenia wschód-zachód przez most Poniatowskiego i rozbicia Śródmieścia na dwa izolowane od siebie ośrodki, nieprzyjaciel kontynuował natarcie na Al. Jerozolimskie. Trzymał już domy między ulicami Nowy Świat i Bracką, opanował także budynki na rogach Brackiej i Alej. Powstańcy z ogromnym uporem bronili własnych pozycji, próbując równocześnie wypierać nieprzyjaciela, co im się częściowo udało na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej. W kilku różnych punktach Śródmieścia barykady powstańcze były atakowane przy użyciu czołgów i dział szturmowych. Południową część Śródmieścia oraz Czerniaków nękał ogień artylerii, najcięższych moździerzy, miotaczy min i granatników.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 8 września 2019

Warszawa 44 - 8 września 1944

Warszawa, 8.9.1944 - Natarcie na Śródmieście północne

Od dwóch dni Śródmieście północne było ostrzeliwane ogniem ciężkiej artylerii i najcięższych moździerzy, co pociągnęło za sobą ogromne zniszczenia, zwłaszcza w okolicach pl. Napoleona. Całą noc trwały zacięte walki o poszczególne domy na ulicach: Trębackiej, Świętokrzyskiej, Wareckiej, Chmielnej i Al. Jerozolimskich, a także na odcinku pomiędzy Świętokrzyską a kościołem Św. Krzyża. Oddziały powstańcze zostały zmuszone do wycofania się z kompleksu gmachów przedwojennego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Komedy Policji. Ulicą Warecką Niemcy dotarli do bezpośredniego zaplecza gmachu Poczty Głównej, ul. Świętokrzyską do Mazowieckiej i Czackiego.
Tymczasem na południową część Śródmieścia regularnie co 8 minut padały półtoratonowe pociski najcięższych dział, burząc domy ulic Hożej i Kruczej i grzebiąc pod ich gruzami setki ludzi.
Między godz. 12.00 a 14.00 artyleria niemiecka umilkła. W rezultacie uzgodnień ze stroną niemiecką i na jej żądanie kilka tysięcy osób, głównie kobiet z dziećmi, opuszczało Warszawę.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

sobota, 7 września 2019

Warszawa 44 - 7 września 1944

Warszawa, 7.9.1944 - Walki na Nowym Mieście

Po zajęciu Powiśla nieprzyjaciel przy użyciu dział zaatakował ze świeżo zdobytego terenu pozycje powstańcze na Nowym Świecie - domy po nieparzystej stronie tej ulicy przechodziły z rąk do rąk. Szturmem usiłowali Niemcy zniszczyć barykadę w poprzek Al. Jerozolimskich, osłaniającą przepływ ludności i oddziałów wojskowych. Udało im się obsadzić kilka domów w Al. Jerozolimskich i na ul. Nowogrodzkiej w pobliżu ul. Marszałkowskiej. Równocześnie kontynuowano natarcie na linię ul. Królewskiej, pl. Grzybowski a także, od strony Dworca Gdańskiego, na ul. Chmielną. Odpierali je żołnierze batalionów "Kiliński" i "Gustaw" raz oddział mjr. Włodzimierza Zawadzkiego ("Bartkiewicz"), utrzymując dotychczasowe pozycje. Władze cywilne powstania upoważniły zarząd Polskiego Czerwonego Krzyża do pertraktacji z dowództwem niemieckim w sprawie ewentualnego opuszczenia stolicy przez tych starców, chorych i dzieci, którzy zechcą wyjść z miasta.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 6 września 2019

Powstanie 44 - 6 września 1944

Warszawa, 6.9.1944 - Pada Powiśle

Napór nieprzyjaciela na ostatnie pozycje powstańcze Powiśla z trzech stron jednocześnie był dla obrońców nie do powstrzymania. Przeciwnik obsadzał kolejno poszczególne obiekty, m.in. szpital Czerwonego Krzyża oraz teren Instytutu Oftalmicznego przy ul. Smolnej.
Oddziały powstańcze cofały się płonącymi i nieustannie bombardowanymi ulicami Okólnik i Szczyglą oraz przez tereny Zakładu Św. Kazimierza na skarpie w kierunku ul. Foksal, a stamtąd na Chmielną.
Od rana trwały naloty. Obrzucono bombami ulice Konopczyńskiego, Tamkę, Dobrą, Okólnik i Kopernika. W zburzonym szpitalu przy Konopczyńskiego zginęło wielu rannych. Wielu spaliło się żywcem w szpitalach przy ul. Foksal 3/5 i Foksal 10. Runął gmach Konserwatorium na Okólniku, grzebiąc pod gruzami dziesiątki osób. w tym kilkudziesięciu żołnierzy AK z batalionów przybyłych ze Starego Miasta. Wielu koczujących tam ludzi zginęło od bomb na terenie pobliskiego cyrku Staniewskich przy ul. Ordynackiej. Wieczorem całe Powiśle znalazło się już w ręku wroga, który zajmując kolejne ulice wypędzał ludzi z domów na punkt zborny przy ul. Browarnej, a stamtąd na Wolę. Powstańcy wycofali się ostatecznie na ulice Chmielną i Warecką. Nieparzysta strona ul. Nowy Świat stanowiła wschodnią granicę powstańczego stanu posiadania w tym rejonie.
W nocy z 5 na 6.9 trwały walki w rejonie położonym na styku południowej części Śródmieścia z Czerniakowem - w zgliszczach szpitala Św. Łazarza przy Książęcej i zabudowaniach na skarpie. Skarpę obsadzały i ubezpieczały drogę pomiędzy Czerniakowem poprzez ul. Książęcą batalion AK "Czata" i pluton AL por. Rozłubirskiego ("Gustawa").
Dowództwo nad oddziałami na Czerniakowie ("Broda", "Czata", "Zośka" i resztki batalionu "Parasol") rozlokowanymi na ulicach Okrąg, Wilanowskiej, Cecylii Śniegockiej i w gmachu ZUS objął teraz płk Jan Mazurkiewicz ("Radosław"), jego zastępcą był kpt. Zygmunt Netzer ("Kryska").


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 5 września 2019

Warszawa 44 - 5 września 1944

Warszawa, 5 .09.1944 - Atak niemiecki na Powiśle

Poprzedzony intensywnym przygotowaniem artyleryjskim i zmasowanymi nalotami atak czterech batalionów SS w sile około 2 tys. ludzi, wspieranych przez czołgi, działa szturmowe i artylerię, doprowadził do zajęcia przez nieprzyjaciela potężnego gmachu PZU przy ul. Kopernika, domów na Sewerynowie, Oboźnej, a następnie Leszczyńskiej, gdzie zginęło wraz z dowódcą 150 żołnierzy AK z kompanii Tadeusza Malinowskiego "Poboga". Resztki powstańców obsadziły fabrykę Fuchsa przy ul. Topiel oraz ul. Drewnianą. Obrońcy zbombardowanej poprzedniego dnia Elektrowni po całkowitym wyczerpaniu amunicji opuścili wieczorem doszczętnie zrujnowane zabudowania. Pod naciekiem sytuacji dowództwo obrony Powiśla świadome powagi chwili, za pośrednictwem rejonowego delegata rządu poinformowało o niej ludność cywilną, zachęcając do przechodzenia poza linię Nowego Światu do Śródmieścia na południe od Al. Jerozolimskich. Zaczął się masowy exodus ludności przez ul. Foksal do dzielnicy śródmiejskiej, która z godziny na godzinę zapełniała się uciekinierami pozbawionymi dachu nad głową i elementarnych środków do życia.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 4 września 2019

Warszawa 44 - 4 września 1944

Warszawa, 4.9.1944 - Powiśle w ogniu walki

Po pięciu godzinach nieprzerwanego ognia, ciężkiego bombardowania lotniczego i artyleryjskiego oraz ostrzału piechoty ruszyło natarcie niemieckie na Powiśle. Walki trwały do wieczora. Po całodziennym boju nieprzyjaciel wtargnął ulicami Dobrą, Browarną, Wybrzeżem Kościuszkowskim w głąb pozycji powstańczych. Usadowił się w gmachu Zarządu Wodociągów na ulicy Lipowej. Na lewym skrzydle powstańcy bronili ulicy Radnej i dostępu do Tamki. Uszkodzona wybuchem bomby Elektrownia przestała wytwarzać energię, zahamowaniu uległa produkcja powstańczej broni, stanęły drukarnie.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 3 września 2019

Powstanie 44 - 3 września 1944

Warszawa, 3.9.1944 - Po upadku Starego Miasta

Powstańcza Warszawa dzieliła się teraz na trzy całkowicie od siebie izolowane ośrodki oporu: Mokotów, Śródmieście i Żoliborz. Śródmieście przez ulice Ordynacką i Warecką oraz Foksal i Chmielną utrzymywało łączność z Powiślem, a także - przez ul. Książęcą - z Powiślem czerniakowskim. Zgodnie z koncepcją nieprzyjaciela - dążeniem do szybkiego i całkowitego opanowania zachodniego brzegu Wisły - jego uwaga zwróciła się przede wszystkim ku Powiślu. Teren Powiśla był obsadzony przez oddziały AK ze zgrupowań kpt. Cypriana Odorkiewicza ("Krybar"), por. Juliana Szawdyna ("Konrad") i załogę Elektrowni pod dowództwem kpt. inż. Stanisława Skibniewskiego ("Cubryn"). cały ten obszar zamykał się w granicach ulic: Oboźnej od północy, Czerwonego Krzyża od południa, Wybrzeża Kościuszkowskiego od wschodu i Nowego Światu od zachodu.
Po przybyciu oddziałów ze Starego Miasta dowódcą Powiśla został mianowany mjr Stanisław Błaszczak ("Róg"), a kpt. "Krybar" został zastępcą. Do działań przeciw tej dzielnicy Niemcy postanowili użyć pułk Schmidta z grupy bojowej Reinefahrta oraz oddziały brygady Dirlewangera.
3.9 od rana Powiśle i północna część Śródmieścia zostały poddane potężnemu bombardowaniu lotniczemu i artyleryjskiemu. Szczególnie ucierpiały Szpital Ubezpieczalni przy ul. Solec, a także domy ojców Salezjanów przy ul. Siemca i sióstr Urszulanek u zbiegu ul. Dobrej i Gęsiej.
Równocześnie wzmógł się nacisk nieprzyjaciela na północną część Śródmieścia. Naloty i ostrzał artylerii, pożary, których z braku wody nie było czym gasić, przemieniły w gruzy domy północnego Śródmieścia, zwłaszcza na ulicach Świętokrzyskiej, Jasnej, Moniuszki, Marszałkowskiej.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 2 września 2019

Powstanie 44 - 2 września 1944

Warszawa, 2.9.1944 - Oddziały nieprzyjaciela ruszyły na Sadybę

Po obsadzeniu dzielnicy staromiejskiej przez oddziały podległe gen. Reinefarthowi, oddziały grupy gen. Rohna przepuściły generalny atak na Sadybę. Po kilkugodzinnej walce dotarły do pl. Bernardyńskiego. Powstańcy przenieśli tu znaczne straty - część z nich wycofała się w kierunku ulic Chełmskiej i Dolnej. Inni do ostatka bronili się w ruinach bombardowanego Fortu Legionów Dąbrowskiego. Wkraczając na teren Sadyby Niemcy dokonali morderstw na ludności cywilnej - szczególnie ucierpieli mieszkańcy ulic Podhalańskiej, Klarysewskiej, Chochołowskiej i innych.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 1 września 2019

Powstanie 44 - 1 września 1944

Warszawa, 1.9.1944 - Ostatnie godziny Starego Miasta

Wobec druzgocącej przewagi niemieckiej i wyczerpania zapasów amunicji oraz prawie całkowitego zniszczenia dzielnicy dowództwo oddziałów stacjonujących na Starym Mieście podjęło decyzję generalnej ewakuacji żołnierzy z bronią, bez broni oraz rannych i części ludności cywilnej kanałami do Śródmieścia. Realizując tę decyzję obrońcy Starówki po 32 dniach walki opuszczali swój rejon pięćdziesięcioosobowymi grupami w kolejności zgodnej z ustalonym porządkiem ewakuacji, wchodząc do włazów kanałowych przy pl. Krasińskich i na Daniłowiczowskiej.
Przeciwnik zorientowany w krytycznej sytuacji dzielnicy staromiejskiej podjął szturm generalny. O świcie usiłował zaskoczyć powstańców, uderzając z ul. Bielańskiej na Długą, ale został odparty. Przeprowadzony w godzinach południowych szturm zmusił osłaniających rozpoczętą już ewakuację oddziały powstańcze do wycofania się z ul. Freta, Bonifraterskiej, Ogrodu Krasińskich i części ul. Długiej przy utrzymaniu jednakże zbiegu ulic Długiej, Freta, Mostowej i Nowomiejskiej. Zacięte walki stoczono o gmach Archiwum Akt Dawnych, gdzie stacjonowało dowództwo Grupy Północ. Dowództwo z ppłk. "Wachnowskim" bezpośrednio uczestniczyło w walce z wrogiem. W trakcie nalotów bomby zburzyły kościoły św. Jacka i św. Marcina. Pod gruzami zginęło ok. 2 tys. osób, w tym wielu rannych.
Tego dnia "Biuletyn Informacyjny" przypominał prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, który we wrześniu 1939 "uosabiał wobec Kraju i świata to, że Warszawa walczy niezłomnie, wierzy święcie, jest wierna do ostatka. Dziś Prezydenta Starzyńskiego nie ma wśród nas. Lecz słowa jego pozostały tu, w murach miasta, by nas w walce krzepić (...)",


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!