czwartek, 22 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 22 sierpnia 1944

Warszawa, 22.8 1911 - Artyści powstańcom

Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK odnotowało na terenie południowego Śródmieścia 35 zorganizowanych koncertów dla żołnierzy, 12 koncertów w szpitalach, oprawę muzyczną 4 mszy polowych. Występowali m.in. następujący artyści: Janina Romanówna, Mira Zimińska, Mieczysław Fogg, Jan Ekier, Władysław Kędra, Tadeusz Sygietyński, Jan Ciecierski, Tadeusz Bocheński.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 21 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 21 sierpnia 1944

Warszawa, 21.8.1944 - Ciężka porażka na Żoliborzu 

W nocy z 20 na 21.8 i rankiem 21.8 oddziały powstańcze z grupy "Kampinos" i oddziałów żoliborskich pod wspólnym dowództwem mjr. Alfonsa Kotowskiego ("Okonia") podjęły próbę połączenia Starówki z Żoliborzem przez rozerwanie zapory nieprzyjacielskiej oddzielającej te dzielnice kilkusetmetrowym pasmem, wzdłuż biegnących przez Dworzec Gdański torów kolejowych. W ogniu niemieckiej broni maszynowej bój o dworzec załamał się. Akcja pociągnęła za sobą stratę ponad 100 poległych i rannych.
W celu zorganizowania ponownego uderzenia na Dworzec Gdański ze Starówki przybyli kanałami na Żoliborz: szef sztabu KG AK gen. Tadeusza Pełczyńskiego ("Grzegorz"), płk Kazimierz Iranek-Osmecki ("Heller") oraz 200-osobowy oddział AK pod dowództwem por. Eugeniusza Konopackiego ("Trzaski").
Powodzenie sprzyjało nieprzyjacielowi również na Starym Mieście. Nacisk niemiecki zmusił powstańców do opuszczenia dotychczasowych pozycji w remizie tramwajowej i do wycofania się na teren PWPW. Niemcy zajęli Muranów, panując odtąd na terenie pomiędzy ulicami Nalewki a Bonifraterską.
W innym punkcie Starego Miasta, na ul. Bielańskiej, powstańcom udało się odebrać Niemcom Bank Polski i odeprzeć ich natarcie na pałac Radziwiłłów.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 20 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 20 sierpnia 1944

Warszawa, 20.8.1944 - PAST-a zdobyta!

19.8 dobiegły końca przygotowania do ostatecznego szturmu na ośmiopiętrowy żelazobetonowy gmach Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej przy ul. Zielnej, zwany popularnie PAST-ą. Od pierwszych dni powstania ten punkt oporu nieprzyjaciela wiązał skutecznie znaczne siły północnego Śródmieścia i wykorzystując położenie, nękał ogniem broni maszynowej ulice Zielną, Bagno, pl. Grzybowski. Od 13.8 oddziały powstańcze udaremniły dowóz do załogi żywności, którą usiłowano dostarczać czołgami. Z początkowej załogi 7 oficerów i 157 żołnierzy zginęło 18, przy czym 5 z nich popełniło samobójstwo. Oddział posiadał jednak duży zapas amunicji i był uzbrojony w broń maszynową, dysponował też działkiem przeciwpancernym. Dotychczasowe działania, mające na celu zdobycie gmachu, kończyły się ciężkimi stratami powstańców.
Od 15.8 podejmowano kolejne próby zniszczenia tego niemieckiego punktu oporu na wyzwolonym już terenie. Odcięto w tym czasie dopływ wody, 18.8 przecięto podziemne połączenia telefoniczne. W nocy z 19 na 20.8 plutony szturmowe batalionu "Kiliński" pod dowództwem rtm. Henryka Reycewicza ("Leliwa") przy współudziale plutonu z kompanii kpt. Stefana Micha ("Kmita"), grup saperskich Okręgu Warszawskiego AK pod dowództwem kpt. Jerzego Skupieńskiego ("Jotesa") i kpt. Józefa Pszennego ("Chwacki"), minerskiej drużyny kobiecej Zofii Franio ("Doktor") z Komendy Głównej przystąpiły do ostatecznego natarcia. Wzniecając pożar w gmachu i walcząc wśród kłębów dymu o każde piętro, każdy pokój i każdy korytarz oddziały AK zmusiły nieprzyjaciela do zaniechania oporu.
Ujęto 115 jeńców, nadto 6 rannych. W walce zginęło 36 Niemców. Straty własne wyniosły 5 poległych i 10 ciężko rannych, ale wielu odniosło  lekkie rany. 
Zdobyto znaczne ilości broni i amunicji. O godz. 15.00 na szczycie gmachu pojawiła się biało-czerwona flaga. Gmach PAST-y już do końca powstania pozostał w polskich rękach.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 19 sierpnia 1944

Warszawa, 19.8.1944 - Siły niemieckie atakują

Do akcji na Stare Miasto weszło 10 batalionu piechoty i 2 bataliony saperów, wsparte 9 czołgami typu Tygrys, 20 działami szturmowymi, 2 lżejszymi moździerzem, moździerzami kaliber 600 mm, 50 goliatami i plutonem miotaczy min. Natarcie wspierał nadto ogień z pociągu pancernego, bomby ze stukasów oraz ostrzał z kanonierki na Wiśle. Owe siły, dowodzone przez gen. Reinefartha, przystąpiły do szturmowania barykad powstańczych na Muranowie, szpitala Jana Bożego, katedry św. Jana, ratusza, Banku Polskiego, Ogrodu Krasińskich. Mimo tak ogromnej przewagi nieprzyjaciela oddziały powstańcze odpierały atak po ataku. Szczególnie trudna sytuacja wytworzyła się na ul. Bonifraterskiej oraz w Ogrodzie Krasińskich, na Bielańskiej i pl. Teatralnym. Walka toczyła się w ruinach katedry i na ul. Brzozowej. Żołnierze pozostawali na pozycjach i w walce nieraz po kilkadziesiąt godzin, bez zmiany, snu i posiłków. Życie mieszkańców dzielnicy przenosiło się do piwnic, ale te nie zawsze wytrzymywały uderzenia ciężkich pocisków; coraz więcej było zasypanych, niekiedy pogrzebanych żywcem.
W tym samy czasie siły bojowe gen. Rohra nadal rozwijały natarcie w południowej części Śródmieścia, szczególnie silnie atakując teren Politechniki. Po wielogodzinnej walce zdziesiątkowane oddziały powstańcze musiały opuścić rozbite i podpalone przez Niemców zabudowania uczelni, wycofując się i umawiając po parzystej stronie ul. Noakowskiego, która do końca powstania stanowiła linię frontu. Powstańcy odnieśli kilka sukcesów, m.in. zdołano obronić wyloty ulic: Koszykowej, Szopena i Piusa XI oraz barykadę u zbiegu ulic Czackiego i Trębackiej, a w północno-zachodniej części Śródmieścia odzyskano całą ulicę Grzybowską i magazyny Haberbuscha.
Inaczej wyglądała sytuacja na południowym krańcu miasta. Częściowemu rozbiciu uległy tam oddziały z Lasów Kabackich, idące przez Wilanów z odsieczą na Sadybę. W natarciu na pałac zginął m.in. dowodzący akcją ppłk Mieczysław Sokołowski ("Grzymała"). Dość licznej grupie - ok. 370 osób - udało się jednak dotrzeć na miejsce i przy dotkliwych stratach własnych odeprzeć ataki nieprzyjaciela.
Tego dnia powstańczy "Kurier Stołeczny" pisał: "Na zgliszczach Warszawy rodzi się nowe życie. Ginie stary styl, stare błędy, stare nawyki. Ci, co zostaną, będą inni. Płoną w tej chwili tytułu gospodarcze i materialne. Giną przywileje. Ginie cała skala rozpiętości i niesprawiedliwości społecznych (...) Będziemy inni, bo dziś wszyscy jednako cierpią i walczą. Wszyscy składają ofiary, wszyscy głodują (...) Oto owoce dramatu".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 18 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 18 sierpnia 1944

Warszawa, 18.8.1944 - "Śmierć pierwszego listonosza powstania"

Wzmiankę pośmiertną o listonoszu Poczty Polskiej zamieścił pod tym tytułem "Biuletyn Informacyjny" (nr 55) donosząc, że "W dniu 17 bm. zginął śmiercią żołnierza szesnastoletni harcerz druh Banan. Był pierwszym harcerzem, który rozpoczął roznoszenie listów Poczty Polowej, dostarczając je na najbardziej wysunięte punkty frontu. Padł od kuli wroga, przenosząc pod ostrzałem listy na teren szpitala Czerwonego Krzyża. W dniu jego śmierci przypada swego rodzaju jubileusz Poczty Polowej: ilość listów, które od początku powstania przeszły przez nią, przekroczyła 50 000".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

sobota, 17 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 17 sierpnia 1944

Warszawa, 17.8,1944 - Niemcy bombardują kościoły

Nie wytrzymywały uderzeń półtoratonowych pocisków, zamieniają się w olbrzymie zwały gruzu domy Starego Miasta przy ulicach Konwiktorskiej, Franciszkańskiej, Świętojerskiej i Długiej. Samoloty bombardowały Rynek staromiejski oraz ulice Miodową, Kapucyńską, Hipoteczną. Stanęły w płomieniach: katedra św. Jana, kościół Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście, część ratusza przy pl. Teatralnym. Nieprzyjaciel nadal, choć bez powodzenia, szturmował gmach Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Nie powiodły mu się również natarcia na bronioną przez  oddziały ppłk. Jana Szypowskiego ("Leśnika") wraz z plutonami batalionu AK "Czata", remizę tramwajową ani też na barykadę na Lesznie, przeprowadzone pod osłoną grupy spędzonych tam kobiet. Ukryci wokół barykady powstańcy zaskoczyli napastników od tyłu. Kobiety - korzystając z zamieszania - zbiegły na stronę polską. Natomiast w Śródmieściu, gdzie przez cały dzień toczyły się krwawe zmagania w rejonie ulic Towarowej, Wroniej, Grzybowskiej i pl. Grzybowskiego, w ręce wroga dostały się browar Haberbuscha przy ul. Żelaznej, magazyny firmy "Pluton" oraz koszary policji przy ul. Ciepłej. Na Mokotowie oddziały powstańcze obsadziły w nocy "tereny niczyje" w rejonie Sielec i Sadyby.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 16 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 16 sierpnia 1944

Warszawa, 16.8.1944 - Pociski najcięższego kalibru

Stare Miasto było ostrzeliwane pociskami najcięższego kalibru (600 mm), poza tym - jak co dnia - nękane ogniem miotaczy min, moździerzy i bombami lotniczymi. Mimo to natarcie niemieckie prowadzone z ul. Rybaki i Zakroczymskiej na pozycje Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych, a także na barykady u wlotu wąskich staromiejskich ulic Podwale, Piwnej i Świętojańskiej na rogu pl. Zamkowego po raz kolejny załamały się. W nocy żołnierze AL z oddziału "Czwartaków", dowodzeni przez mjr. Bolesława Kowalskiego i Edwarda Lanotę wysadzili w powietrze placówkę niemiecką w tzw. Czerwonym Domu przy ul. Rybaki. Zginęło wielu Niemców. Nieprzyjaciel natomiast wysadził w powietrze oficynę pięciopiętrowej kamienicy przy ul. Przejazd, wysuniętej placówki w rejonie odcinka Leszno.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 15 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 15 sierpnia 1944

Warszawa, 15.8.1944 - Z dziennika działań bojowych niemieckiej 9 armii

"Nie można zanotować większych postępów w Warszawie. (...) Generał "Bór" zwrócił się dziś przez radio do wszystkich jednostek AK w kraju oraz do Londynu o udzielenie pomocy Warszawie. Anglia kontynuuje zrzuty zaopatrzenia; ubiegłej nocy zestrzelono pewną ilość samolotów transportowych. Stwierdzono, że loty te odbywają się z lotnisk w Italii. Dowództwo 9 Armii myśli o niebezpieczeństwie przenikania "band" do Warszawy; w tym celu dwie rezerwowe dywizje węgierskie rozmieszczono w obszarach na północno-zachód i południowo-zachód od miasta i powierzono im również zadanie budowy pozycji obronnych."


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 14 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 14 sierpnia 1944

Warszawa, 14.8.1944 - Na odsiecz Warszawie

Dowódca AK wydal rozkaz marszu na odsiecz Warszawie. Nakazał skierować natychmiast najbardziej pośpiesznymi marszami wszystkie mające ku temu warunki, dobrze uzbrojone jednostki z zadaniem bicia nieprzyjaciela., znajdującego się na peryferiach Warszawy i wkroczenie do walki w mieście.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 



A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 13 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 13 sierpnia 1944

Warszawa, 13.8.1944 - Ataki na Stare Miasto

Niemcy przepuścili generalny szturm na północny i zachodni rejon Starówki. Natarcie było wspierane ogniem artyleryjskim z pociągu pancernego, dział szturmowych, moździerzy i granatników. Po zaciętej, kilkugodzinnej walce powstańcy powstrzymali nieprzyjaciela, tracąc jednak ul. Stawki. Z tą chwilą zamknął się pierścień wojsk niemieckich wokół Starego Miasta. Gen. von dem Bach zlecił całkowitą likwidację oporu w tej dzielnicy.
Niemcy uciekali się do różnych podstępów. Na Podwalu porzucili czołg-pułapkę, wypełniony materiałami wybuchowymi i wyposażony w czasowy zapalnik. Żołnierze batalionu "Gustaw" wprowadzili czołg na ul. Kilińskiego, gdzie eksplodował, powodując śmierć blisko 300 osób.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 12 sierpnia 1944

Warszawa, 12.8.1944 - Ślub powstańczy

Notatkę o ślubie zawartym przy ul. Moniuszki zamieściło pismo "Warszawa walczy" (nr 30): "Wczoraj o godzinie 12 w kościele na Moniuszki odbył się ślub młodziutkiej pary kolporterów wojskowych AK. Poznali się zaledwie przed jedenastu dniami. Świadkami ślubu ob. Ireny i ob. Henryka było szczupłe grono kolegów i towarzyszy broni".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 11 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 11 sierpnia 1944

Warszawa, 11.8.1944 - Obrona ulicy Stawki

Po zaciekłych walkach, odpierających ataki nieprzyjaciela, zgrupowanie "Radosław"opuściło rejon cmentarza żydowskiego, wycofując się na ul. Stawki, co równało się ostatecznemu upadkowi Woli. Po wielogodzinnym nękaniu Stawek ogniem artyleryjskim Niemcy ruszyli do koncentrycznego natarcia, wdzierając się do magazynów przy ul. Stawki i na Muranowie. Groziło to odcięciem grupy "Radosława" od Starego Miasta. Kontrnatarcie powstańców zostało uwieńczone powodzeniem, nieprzyjaciela wyparto, przy znacznych jednak stratach własnych - 115 zabitych i 140 rannych. Odbite Stawki stały się obecnie wysuniętym w niemieckie pozycje bastionem. Na Ochocie padł kompleks bloków przy ul. Wawelskiej 60. Była to ostatnia pozycja oporu powstańców w tej dzielnicy.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

sobota, 10 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 10 sierpnia 1944

Warszawa, 10.8.1944 - Życie religijne w Warszawie

"Biuletyn Informacyjny" (nr 47) opublikował materiał o duszpasterstwie i praktykach religijnych ludności, podkreślając ich powszechność i spontaniczność:
"Nie ma dziś prawie domu w Warszawie bez urządzonego przez mieszkańców ołtarza. Często księża z opaskami biało-czerwonymi na ramionach odprawiają przy nich mszę św. Zgodnie z udzielonym przez papieża zezwoleniem dla kapłanów na froncie, każdemu z księży wolno odprawić nie jedną, a trzy msze dziennie. W wielu oddziałach księża kapelani udzielają żołnierzom przed walką rozgrzeszenia zbiorowego i komunii św.
Na nabożeństwach nastrój jest bardzo podniosły. Na zakończenie każdego intonowany jest hymn, zakazany przez pięć lat okupacji: Boże, coś Polskę ..."


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 9 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 9 sierpnia 1944

Warszawa, 9.8.1944 - Stare Miasto pod ostrzałem artylerii wroga

Przedpola Starego Miasta broniły utrzymujące się w walce w rejonie Powązek oddziały zgrupowania "Radosław". Na terenie samej dzielnicy staromiejskiej powstańcy powstrzymywali natarcie nieprzyjaciela, prowadzone od strony mostu Kierbedzia przez pl. Zamkowy i ul. Miodową. Oddziały zgrupowania mjr. Stanisława Błaszczaka ("Róg") zajęły stanowiska w murach Zamku, zamykając ogniem Nowy Zjazd i utrudniając komunikację na moście i nabrzeżach Wisły, tudzież na barykadach u wylotu ulic Świętojańskiej i Piwnej. Przez cały dzień Stare Miasto pozostawało pod silnym ogniem artylerii.
Po umocnieniu przez Niemców opanowanej w ostatnich dniach arterii przelotowej z Woli do Śródmieścia gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer opuścił wraz ze sztabem swych współpracowników dotychczasową siedzibę w tzw. dzielnicy rządowej, pałac Brühla, przy pl. Józefa Piłsudskiego, w którym urzędował od 1939.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 8 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 8 sierpnia 1944

Warszawa, 8.8.1944 - Stan nastrojów

Wybuch powstania żołnierza AK i ludność cywilna miasta powitali z entuzjazmem, który trwał przez pierwsze dni. Później, w miarę przedłużania się walk, nieosiągnięcia jej zamierzonego celu, znacznych utrudnień życia codziennego, a nade wszystko przy braku pomocy z zewnątrz zaczęły pojawiać się głosy krytyki. W meldunku sytuacyjnym z 8.8 płk Chruściel ("Monter") zauważał, że "każda dzielnica inaczej reaguje na sytuację, jaka się wytwarza w związku zdziałaniami wojennymi", choć z dużym uznaniem wyrażał się o postawie ludności niemal wszystkich dzielnic. Tego samego dnia meldunek z terenu Śródmieścia-południe mówił o narastającej krytyce pod adresem kierownictwa powstania i głosach, że dla uzyskania pomocy ZSRR "winniśmy zrezygnować z dotychczasowej nieustępliwości".
W dwa dni później jedna z komórek Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej oceniała, że wprawdzie stosunek społeczeństwa do samego powstania pozostał nadal "w zasadzie pozytywny", pojawiać się jednak zaczęły "krytyczne refleksje" dotyczące terminu powstania, który "część społeczeństwa uznaje za nieodpowiedni wobec niedojrzewania w dniu 1 sierpnia sytuacji strategicznej wokół Warszawy", a także słabego przygotowania, zwłaszcza niedostatków w uzbrojeniu i amunicji.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 7 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 7 sierpnia 1944

Warszawa, 7.8.1944 - Siódmy dzień walk

Na Woli oddziały niemieckie od świtu kontynuowały natarcie, "oczyszczając" rejon ulic Chłodnej, Ogrodowej, pl. Mirowskiego, Hal Mirowskich i pl. Żelaznej Bramy. Próby kontrnatarcia, podjęte w rejonie pl. Mirowskiego przez polskie siły, dowodzone przez mjr. Stanisława Steczkowskiego ("Zagończyka"), zostały odrzucone w kierunku ul. Grzybowskiej. Wąskim klinem w pozycjach nieprzyjaciela w tej dzielnicy tkwiły oddziały zgrupowania "Radosław", tocząc ciężkie boje o utrzymanie cmentarza kalwińskiego, gdzie walczył "Parasol", i o utrzymanie wyludnionych terenów getta, gdzie walczyli żołnierze batalionu "Zośka". Stare Miasto nękane silnym ogniem artylerii i bombardowaniem lotniczym zostało praktycznie odcięte od Śródmieścia. W kilku punktach Warszawy, m.in. na Nowym Świecie, Niemcy nacierali pod osłoną żywych tarcz, które stanowiły polskie kobiety lub ranni powstańcy, pędzeni przez czołgami. W nocy z 7 na 8.8 na wysokości ulicy Brackiej zostało wybudowane przejście przez Al. Jerozolimskie - jedyna droga łącząca Śródmieście północne i południowe. Na Mokotowie powstańcy zdobyli ul. Szustra od Puławskiej do Al. Niepodległości, oraz ul. Belgijską po skarpę. Tego dnia w gazecie powstańczej "Warszawa walczy" stwierdzono: "Za powodzenie powstania, za jego zwycięstwo odpowiedzialni jesteśmy wszyscy i każdy z nas z osobna. Sprawa jest wspólna (...)".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 6 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 6 sierpnia 1944

Warszawa, 6.8.1944 - Na Woli i Żoliborzu

Cmentarze kalwiński i ewangelicki kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. Utrzymano je, ale sytuacja była krytyczna. Nieprzyjaciel zajął Hale Mirowskie, pl. Żelaznej Bramy, zdobył pałac Brühla uwalniając Stehla i Fischera. Sztab Komendy Głównej AK, Delegat Rządu i przewodniczący Rady Jedności Narodowej przenieśli się z fabryki Kamlera na Stare Miasto, do szkoły przy ul. Barokowej 6. Tymczasem na Woli i Ochocie nadal mordowano ludność. M.in. zabito ok. 100 osób spośród rannych przebywających w szpitalu dziecięcym im. Karola i Marii.
W nocy z 5 na 6.8 kanałem ze Śródmieścia przedarła się na Mokotów łączniczka Elżbieta Ostrowska ("Ela"), zapoczątkowując regularną łączność kanałową między tymi dzielnicami. Ustalił się stan posiadania Obwodu Żoliborskiego: od pl. Inwalidów i al. Wojska Polskiego na południe po ul. Potocką na północy. Cały dolny Żoliborz pozostawał pod kontrolą oddziałów powstańczych. Ziemią "niczyją" był Marymont.
W Pruszkowie na terenie warsztatów naprawczych taboru kolejowego Niemcy utworzyli obóz przejściowy dla mieszkańców Warszawy. 6.8 doprowadzono tu pierwsze grupy mieszkańców zniszczonej Woli.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 5 sierpnia 1944

Warszawa, 5.8.1944 - Niemieckie przeciwnatarcie na Woli


Oddziały SS-Gruppenführera Heinza Rainefartha i SS-Oberführera Oskara Dirlewangera, wsparte jednostkami dywizji SS "Hermann Göring" oraz bombardowaniem z powietrza, przeszły do generalnego przeciwnatarcia na osi Wola - Chłodna - Ogród Saski, mającego za zadanie przede wszystkim przebicie się z  Woli do Ogrodu Saskiego i Pałacu Brühla, a następnie uwolnienie odciętego w tym pałacu dowódcy niemieckiego garnizonu w Warszawie gen. Stahela i gubernatora Fischera.
Dotarcie do Pałacu Brühla miało stanowić pierwszy krok na drodze do otwarcia drogi przelotowej z Woli na Krakowskie Przedmieście do mostu Kierbedzia.
Mimo zaciętego oporu oddziałów  powstańczych, wielu udanych lokalnych przeciwuderzeń, zdobycia broni i amunicji oraz zniszczenia kilku czołgów nieprzyjaciela - wieczorem Niemcy dotarli do mostu. W tym czasie oddziały zgrupowania ppłk. Jana Mazurkiewicza ("Radosława") toczyły zaciętą walkę o utrzymanie rejonu cmentarzy na Woli, wycofując się stopniowo w kierunku Stawek. W toku walk na wyludnionym terenie dawnego getta harcerski batalion AK "Zośka" wsparty dwoma czołgami opanował obóz koncentracyjny  na rogu Gęsiej i Zamenhofa, uwalniając około 350 wiezionych tam Żydów pochodzących z różnych krajów.



Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 4 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 4 sierpnia 1944

Warszawa, 4.8.1944 - Nieprzyjaciel morduje i niszczy


Przystępując do działań mających na celu uwolnienie tras komunikacyjnych wschód-zachód, wsparci czołgami Niemcy atakowali wzdłuż Alej Jerozolimskich, docierając do ul. Marszałkowskiej. Jednocześnie usiłowali, bez powodzenia, odzyskać zdobyty poprzedniego dnia przez oddział ppor. Zbigniewa Bryma ("Zdunina") wraz z oddziałem ze zgrupowania por. Kazimierza Czapli ("Gurta") Dworzec Pocztowy. Na Mokotowie powstańczy stan posiadania obejmował obszar między ulicami Puławską, Woronicza, Al. Niepodległości i Szustra. Oddziały pułku "Baszta" dokonywały licznych wypadów na ul. Różanej, w kierunku Madalińskiego, Dworkowej, od Belgijskiej po Królikarnię. Nieprzyjaciel nie ustępował. Atakom na pozycje powstańcze towarzyszyły zbrodnie dokonywane na ludności cywilnej. W rejonie ulic Puławskiej i Szustra wymordowano kilka tysięcy osób, m.in. kilkuset wybito granatami w piwnicach na ul. Olesińskiej i sąsiednich. Na Woli oddziały niemieckie podpalały domy, mordowały ludność cywilną. Kolumna pancerna z dywizji "Hermann Göring", przedzierając się do centrum miasta, użyła ludności cywilnej jako osłony dla atakujących czołgów i do rozbierania barykad. Na Ochocie, W Kolonii Staszica, mordów, rabunków i gwałtów dokonywali żołdacy z brygady SS-RONA (Russkaja Narodnaja Oswoboditielnaja Armija), dowodzona przez gen. SS Mieczysława Kamińskiego. Wypędzoną ludność koncentrowano w nieludzkich warunkach na terenie targowiska warzywnego ("Zieleniaka") przy ul. Grójeckiej.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!