poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 3 sierpnia 1944


Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!

3 sierpni 1944 (czwartek)

Mokotów

    Oddziały powstańcze umacniają opanowaną część dzielnicy. Ppłk "Daniel" skupia i reorganizuje oddziały zasilane przez napływ ochotników i grup żołnierzy.
    Żandarmeria z ulicy Dworkowej rozpoczęła oczyszczanie z ludności cywilnej rejonu ulic Puławskiej, Belgijskiej, Szustra, dokonując masowych mordów.
    W nocy z 3 na 4 sierpnia komendant V Obwodu ppłk. "Przegonia" z około 150-osobowego oddziału opuszcza gmach Zakładu Higieny i wycofuje się poza Warszawę.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

niedziela, 2 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 2 sierpnia 1944



Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!

2 sierpnia 1944 (środa)

Praga

    Powstańcy zmuszeni zostali do opuszczenia gmachu Dyrekcji Kolei.
   Od godziny 9 w siedzibie Komendy Głównej Armii Krajowej w fabryce Kamlera przy ulicy Dzielnej uruchomiono radiostację: w wysłanych do Londynu depeszach zawiadomiono o wybuchu powstania, o ciężkich walkach. Żądano zrzutów broni na cmentarz żydowski i plac Napoleona oraz przewiezienia do Warszawy polskiej brygady spadpchronowej.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

sobota, 1 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 1 sierpnia 1944



Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!

1 sierpnia 1944 (wtorek)

Żoliborz (Obwód II pod dowództwem ppłk. "Żywiciela" - Mieczysława Niedzielskiego

    Akcja powstańcza zaczyna się tu najwcześniej z całego miasta, bo już o godzinie 13.50. Drużyna podchorążego "Świdy" (Zdzisława Sierpińskiego) z plutonu 226, transportując większą ilość broni, napotyka na ulicy Krasińskiego patrol niemiecki. Drużyna zaczepiona przez Niemców rozpoczyna walkę, zwycięża i zdobywa broń. Zaalarmowane strzelaniną pogotowie policyjne niemieckie z udziałem czołgów interweniuje około godziny 15 i przeprowadza obławę. Plutony Oddziałów Wojskowych Powstańczego Pogotowania Socjalistów zaskoczone w trakcie koncentracji w rejonie ulic Suzina - Harcerskiej - Słowackiego ponoszą duże straty. Niemcy wycofują się ostatecznie, ale moment zaskoczenia odpada. Formacje policyjne obsadzają wiadukt nad Dworcem Gdańskim i główne skrzyżowanie ulic na Żoliborzu, co poważnie utrudnia ukończenie akcji mobilizacyjnej i kontakt ze Śródmieściem.
    Zasadnicze natarcie oddziałów powstańczych rozpoczęte siłami niespełna 2000 ludzi o godzinie 17 spotyka się z niepowodzeniem. W rękach Armii Krajowej znajduje się wprawdzie większość domów mieszkalnych na Żoliborzu i bliskim Marymoncie, a na Bielanach teren ograniczony ulicami Marymoncką, Przybyszewskiego, Żeromskiego i Podczaszyńskiego, ale wszystkie ufortyfikowane punkty oporu wroga pozostają nadal w rękach niemieckich. Nie udaje się zdobyć Cytadeli, Fortu Traugutta, Dworca Gdańskiego, Instytutu Chemicznego oraz CIWF - Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego (AWF - Akademii Wychowania Fozycznego) na Bielanach. Powstańcy ponoszą duże straty w ludziach.
    W nocy komendant Obwodu decyduje wymarsz wszystkich oddziałów poza miasto do Puszczy Kampinoskiej. Grupa powstańców pozostałych na Żoliborzu skupia się w okolicy placu Wilsona pod dowództwem rtm. "Żmii" (Adama Rzeszotarskiego).

Wola (Obwód III pod dowództwem ppłk. "Waligóry" - Jana Tarnowskiego

Śródmieście (Obwód I pod dowództwem ppłk. "Radwana" - [Franciszka] Edwarda Pfeiffera)

Ochota (Obwód IV pod dowództwem ppłk. "Grzymały" Mieczysława Sokołowskiego)

Mokotów (Obwód V pod dowództwem ppłk. "Przegoni" - Aleksandra Hryniewicza)

Okęcie (Obwód VIII pod dowództwem mjr. "Wysockiego" - Stanisława Babiarza)

Praga (Obwód VI pod dowództwem ppłk. "Bobera" Antoniego Żurowskiego)

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

środa, 2 października 2019

Powstanie 44 - 2 października 1944

Warszawa, 2.10.1944 - Exodus

Przez cały dzień ludność cywilna opuszczała miasto, przekraczając linię frontu w wyznaczonych miejscach. Śmiertelnie zmęczeni ludzie, ze łzami w oczach przechodzili na drugą stronę barykad. Ktoś namalował na ruinach wielki napis: "Przez dwa miesiące była Polska i już jej nie ma. Oby nasze dzieci nie przeżyły nigdy czegoś podobnego..."
Ze Śródmieścia 2.10 wyszło ok. 16 tyś. osób, ale po dwóch dniach ewakuacji jeszcze ponad 80% mieszkańców tej dzielnicy pozostawało na miejscu.
"Biuletyn Informacyjny" decyzję ewakuacji ludności cywilnej tłumaczył tak: "Jest to decyzja ciężka niezmiernie. Nie bójmy się ostrego, lecz właściwego słowa: jest to decyzja tragiczna (...). Opuszczający dziś własne mieszkania i domy mieszkańcy stolicy nie są dezerterami wielkiej i nigdy nie pokonanej sprawy polskiej". Muszą "zachować wiarę w ostateczny cel tej pielgrzymki: w wolność, wielkość i siłę odrodzonej z wojennego pognębienia Polski".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 


A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 1 października 2019

Powstanie 44 - 1 października 1944

Warszawa, 1.10.1944 - Warszawa bez szans

Gen. Komorowski powiadomił dowództwo okręgów AK, że "dalsza walka w Warszawie nie ma już żadnych szans. Zdecydowałem się ją skończyć. Warunki kapitulacji gwarantują żołnierzom pełne prawa kombatantów, a ludności cywilnej humanitarne traktowanie. Sam iść muszę z żołnierzami do niewoli". Podziękował wszystkim żołnierzom AK za ich dotychczasowy wysiłek, wyrażając przekonanie, ze nadal "wypełniać będą aż do końca swój żołnierski obowiązek wierni sztandarom Rzeczypospolitej Polskiej".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 


A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!