piątek, 2 października 2020

Po godzinie "W" - 2 października 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


2 października 1944 r. (poniedziałek)

Śródmieście

    Ze Śródmieścia odbywa się w dalszym ciągu ewakuacja ludności cywilnej do obozu w Pruszkowie.
    O godzinie 8 rano delegacja Komendy Głównej Armii Krajowej  pod przewodnictwem płk. "Hellera" udaje się do barykady pod Politechniką, skąd zostaje przewieziona do kwatery gen. von dem Bacha w Ożarowie. Von dem Bach w obecności płk. Golza i mjr. Fischera podejmuje rozmowy w sprawie tekstu umowy kapitulacyjnej. Po wielogodzinnych pertraktacjach w godzinach wieczornych obie strony podpisały Układ o zaprzestaniu działań wojennych w warszawie z ważnością od dnia 2 października godzina 20.00 czasu niemieckiego (21.00 czasu polskiego). Ze strony niemieckiej pod Układem podpisany jest gen. von dem Bach, ze strony polskiej, na podstawie  pisemnego pełnomocnictwa dowódcy Armii Krajowej, płk Iranek-Osmecki i ppłk Dobrowolski.
    Układ gwarantował - co nie zostało dotrzymane - ludności cywilnej przeprowadzenie żądanej przez dowództwo niemieckie ewakuacji w czasie i w sposób oszczędzający zbędnych cierpień. Szczegóły ewakuacji miały być uregulowane osobnym porozumieniem. Dowództwo niemieckie miało też dołożyć starań dla zabezpieczenia pozostałego w mieście mienia publicznego i prywatnego.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza