sobota, 31 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 31 sierpnia 1944

Warszawa, 31.8.1944 - "Marsz Mokotowa"

Jan Markowski tak wspomina okoliczności powstania "Marszu Mokotowa": "Któregoś dnia, mój przyjaciel, Mirek Karnisz-Jezierski, pod wpływem nastroju, zaczął pisać wiersz: "Nie grają nam surmy bojowe ni werble do szturmu nie warczą..." Uprosiłem go, że jeśli skończy, chętnie napiszę do tego muzykę. Na drugi dzień przyniósł mi już gotowe słowa. Między jednym wypadem a drugim dorwałem się w rozwalonym domu przy ul. Ursynowskiej do strzępów fortepianu i napisałem muzykę.
Pismo "Baszta" wychodzące na Mokotowie powieliło nuty i słowa i rozesłało po oddziałach. W kilka dni później słyszałem już piosenkę naszą śpiewaną przez liniowców".
Tekst "Marszu Mokotowa", przesłany kanałami do Śródmieścia i tam śpiewany przez Mieczysława Fogga na koncertach organizowanych dla żołnierzy i ludności, stał się rychło własnością ogółu.
"Nie grają nam surmy bojowe
Ni werble do szturmu nie warczą,
nam przecież te noce sierpniowe
I prężne ramiona wystarczą" -
śpiewano odtąd powszechnie w powstańczej Warszawie.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 30 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 30 sierpnia 1944

Warszawa, 30.8.1944 - Agonia Starówki i opór Mokotowa

Obrońcy Starego Miasta zawzięcie walczyli o utrzymanie ul. Bielańskiej. Zdziesiątkowani bombami z najwyższym wysiłkiem opierali się atakom przeważających sił nieprzyjaciela, nacierającego od strony szpitala Jana Bożego PWPW. Ciężkie zmagania toczyły się również na pl. Teatralnym. W ich rezultacie powstańcy odzyskali pałac Blanka i frontową część ratusza, a na Nowym Mieście - Kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Wobec powagi sytuacji 30.8 dowództwo AK na Starym Mieście - po porozumieniu się  komendantem Okręgu Warszawskiego AK, płk. Chruścielem - podjęło ostateczną decyzję częściowej ewakuacji obrońców Starego Miasta do Śródmieścia. Przez włazy na pl. Krasińskich i na Hipotecznej weszły do kanałów transporty rannych. Wieczorem tego samego dnia nastąpiło przegrupowanie sił oraz przygotowania do ewakuacji. Na Mokotowie sytuacja ulegała stałemu zaostrzeniu. Pociski miotaczy min powodowały serię zniszczeń na ulicach Racławickiej, Bałuckiego i Kazimierzowskiej.
Samolot niemiecki zbombardował przepełniony rannymi szpital przy ul. Chełmskiej.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 29 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 29 sierpnia 1944

Warszawa, 29.8.1944 - Ciężko okupione sukcesy Niemców

Kurczący się teren obrony Starego Miasta był obrzucany co kilkanaście minut gradem bomb. Pociski artyleryjskie zburzyły zakłady Fiata przy ul. Sapieżyńskiej oraz kościół Najświętszej Marii Panny, którego ruiny kilkakrotnie w ciągu dnia przechodząc z rąk do rąk pozostały ostatecznie po stronie niemieckiej. Przeciwnik poszerzył swój stan posiadania na pl. Teatralnym wdzierając się do ruin ratusza, pałacu Blanka, do klasztoru Panien Kanoniczek. Zajął też rejon między ulicami Wójtowską, Zakroczymską oraz Przyrynkiem. Na Przyrynku zamordowano część starców i kalek z przytułku św. Stanisława i ze zbombardowanego schroniska miejskiego.
Miejscem dotkliwych strat stał się również Mokotów. Bomby lotnicze i silny ostrzał broni rakietowej uderzyły w zabudowania szpitala Elżbietanek przy ul. Goszczyńskiego. Zginęło wielu rannych i część personelu. Uczestniczące w akcji ratunkowej grupy ewakuacyjne były ostrzeliwane przez samoloty z broni pokładowej. Pociski miotaczy min powodowały zniszczenia i pożary domów ulic Malczewskiego, Tynieckiej, Kazimierzowskiej, Bałuckiego. Na Dolnym Mokotowie grupa gen. Rohra przygotowywała się do natarcia na ważny punkt oporu w tej części miasta - Sadybę, bronioną przez dowodzone przez Lecha Głuchowskiego ("Jeżycki") oddziały batalionu "Oaza" oraz resztki batalionu "Jeleń". Trwało ostrzeliwanie części Śródmieścia i Powiśla - płonęły domy ulic Furmańskiej, Browarnej, Leszczyńskiej.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 28 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 28 sierpnia 1944

Warszawa, 28.8.1944 - Ciężkie walki

Około 1600 żołnierzy niemieckich przepuściło szturm na PWPW, opanowując ostatecznie teren Wytwórni. Z miejsca wybito granatami bądź rozstrzelano kilkudziesięciu rannych z polowego szpitala, zamordowano też wziętych do niewoli powstańców. Pośród zgromadzonej w schronach pod gmachem ludności cywilnej dokonano selekcji. Starców oraz osoby chore lub niedołężne przeprowadzono na punkt etapowy przy ul. Okopowej i tam rozstrzelano. Na Dolnym Mokotowie pod naciskiem ciężkiej broni i czołgów załamały się ataki pułku "Baszta" na koszary przy ul. Podchorążych. Na Żoliborzu, po licznych, nękających wypadach oddziałów powstańczych, nieprzyjaciel opuścił koszary przy ul. Gdańskiej oraz budynek szkoły przy ul. Kolektorskiej. Obrońcy Dworca Pocztowego przy ul. Żelaznej w zaciętej walce odpierając ataki przeciwnika, nie tylko utrzymali dotychczasowe pozycje w rejonie dworca i fabryki Bormanna oraz magazyny Hartwiga przy ul. Towarowej, lecz przechodząc do przeciwnatarcia opanowali nawet przejściowo pl. Zawiszy.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 27 sierpnia 2019

Powstanie 44- 27 sierpnia 1944

Warszawa, 27.8.1944 - Akcje bojowe powstańców

W nocy z 26 na 27.8  oddziały powstańcze Dolnego Mokotowa przystąpiły do natarcia w kierunku Powiśla czerniakowskiego z zadaniem uzyskania połączenia Mokotowa ze Śródmieściem. Żołnierze pułku "Baszta" po kilkugodzinnej zaciętej walce wewnątrz budynku opanowali klasztor Nazaretanek przy ul. Czerniakowskiej oraz środkową część ul. Podchorążych.
Nie ustawały również walki w innych dzielnicach miasta. Na Starówce  w gmachu PWPW oddziały powstańcze nadal walczyły o poszczególne piętra. W ciągu dnia kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk katedra, pozostając ostatecznie w rękach nieprzyjaciela. Dopiero walki wręcz pozwoliły wyprzeć Niemców z kościoła św. Marcina. Bombardowania i ostrzał artyleryjski pogorszyły i tak już dramatyczne warunki bytowania mieszkańców oblężonej dzielnicy. Brakowało żywności i wody. W piwnicach znajdowało się ok. 7 tys. rannych. Nie było dla nich leków, operacje przeprowadzano bez znieczulenia. W Śródmieściu w nocy z 26 na 27.8 powstańcy odparli kilka groźnych ataków przeciwnika.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 26 sierpnia 1944

Warszawa, 26.8.1944 - Setki bomb na oblężoną Starówkę

Na Stare Miasto od świtu padały pociski artylerii i ciężkich moździerzy, a od wczesnych godzin rannych powtarzały się naloty bombowców nurkujących, obrzucających dzielnicę bombami kruszącymi i ostrzeliwujących ją z broni pokładowej. Podczas jednego z nalotów bomba trafiła w czteropiętrową kamienicę przy ul. Freta 16, grzebiąc pod gruzami wiele osób cywilnych i żołnierzy, m.in. znajdujący się w tym budynku cały sztab Obwodu Warszawskiego Armii Ludowej. W czasie innego nalotu bomby spadły na kościół św. Jacka, gdzie zawaliło się sklepienie nawy głównej. Gruzy zasypały wielu rannych i chroniących się tu mieszkańców Starego Miasta. Ponad 200 osób zginęło pod zbombardowaną kamienicą przy ul. Miodowej 7/9. Działania lotnictwa i ogień artylerii stanowiły przygotowanie do ataków na pozycje powstańcze wszystkich odcinków Starego Miasta. Powstańcy nadal utrzymywali barykady na Miodowej, Podwalu, Piwnej, Świętojańśkiej i Kanonii, gdzie walki toczyły się wewnątrz częściowo już zburzonej i spalonej katedry św. Jana. Zmuszeni zostali jednak opuszczenia ruin fabryki Quebrache na ul. Boleść oraz zgliszcz szpitala Jana Bożego, skąd Niemcy zdołali wyprzeć oddział "Czaty" dopiero po dokonaniu podkopu pod stanowiska powstańcze i podpaleniu części budynku od piwnic.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 25 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 25 sierpnia 1944

Warszawa, 25.8. 1944 - Obrona i ataki

Na terenie szpitala Jana Bożego powstańcy utrzymywali placówkę, walcząc wewnątrz gmachu. Broniły się również pozycje powstańcze w zakładach Fiata przy ul. Sapieżyńskiej. Trwała walka o PWPW; jej obrońcy ze zgrupowania Jana Szypowskiego ("Leśnik") ponieśli dotkliwe straty. W rejonie pl. Teatralnego powstańcy zdołali odeprzeć kolejny atak na klasztor Panien Kanoniczek. Wszędzie dawał się odczuć brak amunicji.
Nieudane próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem przesądziły o decyzji ewakuacji do Śródmieścia centralnych władz wojskowych i cywilnych powstania. Odbyła się ona w nocy z 25 na 26.8. Za nową siedzibę władz obrano część gmachu PKO przy ul. Jasnej 9.
W Śródmieściu w nocy z 24 na 25.8 kompania batalionu "Kiliński" wdarła się do podziemi budynku na rogu Nowego Światu i Al. Jerozolimskich, gdzie w pomieszczeniach dawnego lokalu kawiarni "Cafe Club" znajdował się placówka niemiecka, z której ostrzeliwano Al. Jerozolimskie. Powstańcy uwolnili 12 więzionych tam Polek- zakładniczek. W czasie akcji zginęło 18 Niemców, 14 dostało się do niewoli. W polskich rękach znalazła się cała parzysta strona Al. Jerozolimskich od Strony Nowego Światu do Marszałkowskiej.
Jedna z powstańczych gazet pisała 26.8, że Polki, uwiezione w "Cafe Clubie" "odcięte od wszelkich wiadomości ze świata, nie wiedząc co się dzieje w pozostałych częściach miasta, domyślały się tylko - sądząc po widocznych łunach i nieustannej kanonadzie - rozmiarów walk i zniszczeń stolicy". Po uwolnieniu kobiety "powitały przybyszów krzykiem radości i ulgi".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

sobota, 24 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 24 sierpnia 1944

Warszawa, 24.8.1944 - Coraz trudniejsza sytuacja Starówki

Podczas gdy od wczesnych godzin rannych Stare Miasto pozostawało celem nieustannych ataków nieprzyjaciela, w tym co kilkanaście minut samolotów nurkujących, na jego przedpola przybyły, nowe siły wroga, z grupy płk. Willi Schidta. Walki skoncentrowały się na terenie szpitala Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej. Zdobycie tego budynku przez Niemców oznaczałoby otwarcie drogi na Stare Miasto. Szpital zajęty był częściowo przez Niemców, częściowo przez powstańców z oddziału "Czata", "Broda" i "Jerzyki". W rezultacie zaciętej dziesięciogodzinnej walki, wspartej przez nieprzyjaciela użyciem czołgów, moździerzy i granatników, w trakcie której skrzydła szpitala przechodziły z rąk do rąk, Niemcy zajęli część zrujnowanych zabudowań, spychając obrońców szpitala do ruin od strony ul. Sapieżyńskiej. Utrzymano w rejonie tej ulicy zabudowania "Fiata", chociaż znajdowały się one w zasięgu ognia, prowadzonego z fortu Traugutta.
Wśród 75-tysięcznej ludności ścieśnionej na bombardowanym i niszczonym pożarami obszarze Starów, gdzie toczył się zacięty bój o każdy skrawek terenu, o każdą stertę gruzów, panował głód, brakowało wody, szerzyła się epidemia czerwonki.
Silne walki trwały również na wschodnim odcinku obrony zgrupowania "Paweł". Zabudowania i rejon PWPW znalazły się pod zmasowanym ostrzałem artylerii, dział pociągu pancernego i nalotami lotniczymi. Pod osłoną czołgów nieprzyjaciel podwiózł ciężarówkami piechotę. W wyniku kilkakrotnie powtarzanych ataków Niemcy wdarli się na teren szkoły ul. Rybaki 32, próbując zdobyć barykadę na ul. Zakątnej. W zdecydowanym przeciwuderzeniu barykadę obroniono i odrzucono wroga z rejonu szkoły. Wieczorem nieprzyjaciel wdarł się do budynku mieszkalnego na terenie PWPW, skąd został jednak wyparty przez oddział mjr. "Rysia".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 23 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 23 sierpnia 1944

Warszawa, 23.8.1944 - Potrzeby walczącej Warszawy

Szef sztabu naczelnego wodza Stanisław Kopański pisał do brytyjskiego ministra lotnictwa Archibalda Sinclaira, że Warszawa potrzebuje amunicji, broni, medykamentów, a także żywności. Jeżeli to otrzyma, będzie prowadzić walkę aż do uwolnienia miasta przez Rosjan. Minimalne zapotrzebowanie Kopański określił na siedem operacji zrzutowych każdej nocy odpowiedniej do przelotów,z tym, że cztery zrzuty na centrum i trzy na przedmieścia, co wymagać będzie podwojenia liczby startujących samolotów.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 22 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 22 sierpnia 1944

Warszawa, 22.8 1911 - Artyści powstańcom

Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK odnotowało na terenie południowego Śródmieścia 35 zorganizowanych koncertów dla żołnierzy, 12 koncertów w szpitalach, oprawę muzyczną 4 mszy polowych. Występowali m.in. następujący artyści: Janina Romanówna, Mira Zimińska, Mieczysław Fogg, Jan Ekier, Władysław Kędra, Tadeusz Sygietyński, Jan Ciecierski, Tadeusz Bocheński.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 21 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 21 sierpnia 1944

Warszawa, 21.8.1944 - Ciężka porażka na Żoliborzu 

W nocy z 20 na 21.8 i rankiem 21.8 oddziały powstańcze z grupy "Kampinos" i oddziałów żoliborskich pod wspólnym dowództwem mjr. Alfonsa Kotowskiego ("Okonia") podjęły próbę połączenia Starówki z Żoliborzem przez rozerwanie zapory nieprzyjacielskiej oddzielającej te dzielnice kilkusetmetrowym pasmem, wzdłuż biegnących przez Dworzec Gdański torów kolejowych. W ogniu niemieckiej broni maszynowej bój o dworzec załamał się. Akcja pociągnęła za sobą stratę ponad 100 poległych i rannych.
W celu zorganizowania ponownego uderzenia na Dworzec Gdański ze Starówki przybyli kanałami na Żoliborz: szef sztabu KG AK gen. Tadeusza Pełczyńskiego ("Grzegorz"), płk Kazimierz Iranek-Osmecki ("Heller") oraz 200-osobowy oddział AK pod dowództwem por. Eugeniusza Konopackiego ("Trzaski").
Powodzenie sprzyjało nieprzyjacielowi również na Starym Mieście. Nacisk niemiecki zmusił powstańców do opuszczenia dotychczasowych pozycji w remizie tramwajowej i do wycofania się na teren PWPW. Niemcy zajęli Muranów, panując odtąd na terenie pomiędzy ulicami Nalewki a Bonifraterską.
W innym punkcie Starego Miasta, na ul. Bielańskiej, powstańcom udało się odebrać Niemcom Bank Polski i odeprzeć ich natarcie na pałac Radziwiłłów.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 20 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 20 sierpnia 1944

Warszawa, 20.8.1944 - PAST-a zdobyta!

19.8 dobiegły końca przygotowania do ostatecznego szturmu na ośmiopiętrowy żelazobetonowy gmach Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej przy ul. Zielnej, zwany popularnie PAST-ą. Od pierwszych dni powstania ten punkt oporu nieprzyjaciela wiązał skutecznie znaczne siły północnego Śródmieścia i wykorzystując położenie, nękał ogniem broni maszynowej ulice Zielną, Bagno, pl. Grzybowski. Od 13.8 oddziały powstańcze udaremniły dowóz do załogi żywności, którą usiłowano dostarczać czołgami. Z początkowej załogi 7 oficerów i 157 żołnierzy zginęło 18, przy czym 5 z nich popełniło samobójstwo. Oddział posiadał jednak duży zapas amunicji i był uzbrojony w broń maszynową, dysponował też działkiem przeciwpancernym. Dotychczasowe działania, mające na celu zdobycie gmachu, kończyły się ciężkimi stratami powstańców.
Od 15.8 podejmowano kolejne próby zniszczenia tego niemieckiego punktu oporu na wyzwolonym już terenie. Odcięto w tym czasie dopływ wody, 18.8 przecięto podziemne połączenia telefoniczne. W nocy z 19 na 20.8 plutony szturmowe batalionu "Kiliński" pod dowództwem rtm. Henryka Reycewicza ("Leliwa") przy współudziale plutonu z kompanii kpt. Stefana Micha ("Kmita"), grup saperskich Okręgu Warszawskiego AK pod dowództwem kpt. Jerzego Skupieńskiego ("Jotesa") i kpt. Józefa Pszennego ("Chwacki"), minerskiej drużyny kobiecej Zofii Franio ("Doktor") z Komendy Głównej przystąpiły do ostatecznego natarcia. Wzniecając pożar w gmachu i walcząc wśród kłębów dymu o każde piętro, każdy pokój i każdy korytarz oddziały AK zmusiły nieprzyjaciela do zaniechania oporu.
Ujęto 115 jeńców, nadto 6 rannych. W walce zginęło 36 Niemców. Straty własne wyniosły 5 poległych i 10 ciężko rannych, ale wielu odniosło  lekkie rany. 
Zdobyto znaczne ilości broni i amunicji. O godz. 15.00 na szczycie gmachu pojawiła się biało-czerwona flaga. Gmach PAST-y już do końca powstania pozostał w polskich rękach.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 19 sierpnia 1944

Warszawa, 19.8.1944 - Siły niemieckie atakują

Do akcji na Stare Miasto weszło 10 batalionu piechoty i 2 bataliony saperów, wsparte 9 czołgami typu Tygrys, 20 działami szturmowymi, 2 lżejszymi moździerzem, moździerzami kaliber 600 mm, 50 goliatami i plutonem miotaczy min. Natarcie wspierał nadto ogień z pociągu pancernego, bomby ze stukasów oraz ostrzał z kanonierki na Wiśle. Owe siły, dowodzone przez gen. Reinefartha, przystąpiły do szturmowania barykad powstańczych na Muranowie, szpitala Jana Bożego, katedry św. Jana, ratusza, Banku Polskiego, Ogrodu Krasińskich. Mimo tak ogromnej przewagi nieprzyjaciela oddziały powstańcze odpierały atak po ataku. Szczególnie trudna sytuacja wytworzyła się na ul. Bonifraterskiej oraz w Ogrodzie Krasińskich, na Bielańskiej i pl. Teatralnym. Walka toczyła się w ruinach katedry i na ul. Brzozowej. Żołnierze pozostawali na pozycjach i w walce nieraz po kilkadziesiąt godzin, bez zmiany, snu i posiłków. Życie mieszkańców dzielnicy przenosiło się do piwnic, ale te nie zawsze wytrzymywały uderzenia ciężkich pocisków; coraz więcej było zasypanych, niekiedy pogrzebanych żywcem.
W tym samy czasie siły bojowe gen. Rohra nadal rozwijały natarcie w południowej części Śródmieścia, szczególnie silnie atakując teren Politechniki. Po wielogodzinnej walce zdziesiątkowane oddziały powstańcze musiały opuścić rozbite i podpalone przez Niemców zabudowania uczelni, wycofując się i umawiając po parzystej stronie ul. Noakowskiego, która do końca powstania stanowiła linię frontu. Powstańcy odnieśli kilka sukcesów, m.in. zdołano obronić wyloty ulic: Koszykowej, Szopena i Piusa XI oraz barykadę u zbiegu ulic Czackiego i Trębackiej, a w północno-zachodniej części Śródmieścia odzyskano całą ulicę Grzybowską i magazyny Haberbuscha.
Inaczej wyglądała sytuacja na południowym krańcu miasta. Częściowemu rozbiciu uległy tam oddziały z Lasów Kabackich, idące przez Wilanów z odsieczą na Sadybę. W natarciu na pałac zginął m.in. dowodzący akcją ppłk Mieczysław Sokołowski ("Grzymała"). Dość licznej grupie - ok. 370 osób - udało się jednak dotrzeć na miejsce i przy dotkliwych stratach własnych odeprzeć ataki nieprzyjaciela.
Tego dnia powstańczy "Kurier Stołeczny" pisał: "Na zgliszczach Warszawy rodzi się nowe życie. Ginie stary styl, stare błędy, stare nawyki. Ci, co zostaną, będą inni. Płoną w tej chwili tytułu gospodarcze i materialne. Giną przywileje. Ginie cała skala rozpiętości i niesprawiedliwości społecznych (...) Będziemy inni, bo dziś wszyscy jednako cierpią i walczą. Wszyscy składają ofiary, wszyscy głodują (...) Oto owoce dramatu".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

niedziela, 18 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 18 sierpnia 1944

Warszawa, 18.8.1944 - "Śmierć pierwszego listonosza powstania"

Wzmiankę pośmiertną o listonoszu Poczty Polskiej zamieścił pod tym tytułem "Biuletyn Informacyjny" (nr 55) donosząc, że "W dniu 17 bm. zginął śmiercią żołnierza szesnastoletni harcerz druh Banan. Był pierwszym harcerzem, który rozpoczął roznoszenie listów Poczty Polowej, dostarczając je na najbardziej wysunięte punkty frontu. Padł od kuli wroga, przenosząc pod ostrzałem listy na teren szpitala Czerwonego Krzyża. W dniu jego śmierci przypada swego rodzaju jubileusz Poczty Polowej: ilość listów, które od początku powstania przeszły przez nią, przekroczyła 50 000".


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

sobota, 17 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 17 sierpnia 1944

Warszawa, 17.8,1944 - Niemcy bombardują kościoły

Nie wytrzymywały uderzeń półtoratonowych pocisków, zamieniają się w olbrzymie zwały gruzu domy Starego Miasta przy ulicach Konwiktorskiej, Franciszkańskiej, Świętojerskiej i Długiej. Samoloty bombardowały Rynek staromiejski oraz ulice Miodową, Kapucyńską, Hipoteczną. Stanęły w płomieniach: katedra św. Jana, kościół Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście, część ratusza przy pl. Teatralnym. Nieprzyjaciel nadal, choć bez powodzenia, szturmował gmach Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Nie powiodły mu się również natarcia na bronioną przez  oddziały ppłk. Jana Szypowskiego ("Leśnika") wraz z plutonami batalionu AK "Czata", remizę tramwajową ani też na barykadę na Lesznie, przeprowadzone pod osłoną grupy spędzonych tam kobiet. Ukryci wokół barykady powstańcy zaskoczyli napastników od tyłu. Kobiety - korzystając z zamieszania - zbiegły na stronę polską. Natomiast w Śródmieściu, gdzie przez cały dzień toczyły się krwawe zmagania w rejonie ulic Towarowej, Wroniej, Grzybowskiej i pl. Grzybowskiego, w ręce wroga dostały się browar Haberbuscha przy ul. Żelaznej, magazyny firmy "Pluton" oraz koszary policji przy ul. Ciepłej. Na Mokotowie oddziały powstańcze obsadziły w nocy "tereny niczyje" w rejonie Sielec i Sadyby.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

piątek, 16 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 16 sierpnia 1944

Warszawa, 16.8.1944 - Pociski najcięższego kalibru

Stare Miasto było ostrzeliwane pociskami najcięższego kalibru (600 mm), poza tym - jak co dnia - nękane ogniem miotaczy min, moździerzy i bombami lotniczymi. Mimo to natarcie niemieckie prowadzone z ul. Rybaki i Zakroczymskiej na pozycje Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych, a także na barykady u wlotu wąskich staromiejskich ulic Podwale, Piwnej i Świętojańskiej na rogu pl. Zamkowego po raz kolejny załamały się. W nocy żołnierze AL z oddziału "Czwartaków", dowodzeni przez mjr. Bolesława Kowalskiego i Edwarda Lanotę wysadzili w powietrze placówkę niemiecką w tzw. Czerwonym Domu przy ul. Rybaki. Zginęło wielu Niemców. Nieprzyjaciel natomiast wysadził w powietrze oficynę pięciopiętrowej kamienicy przy ul. Przejazd, wysuniętej placówki w rejonie odcinka Leszno.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

czwartek, 15 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 15 sierpnia 1944

Warszawa, 15.8.1944 - Z dziennika działań bojowych niemieckiej 9 armii

"Nie można zanotować większych postępów w Warszawie. (...) Generał "Bór" zwrócił się dziś przez radio do wszystkich jednostek AK w kraju oraz do Londynu o udzielenie pomocy Warszawie. Anglia kontynuuje zrzuty zaopatrzenia; ubiegłej nocy zestrzelono pewną ilość samolotów transportowych. Stwierdzono, że loty te odbywają się z lotnisk w Italii. Dowództwo 9 Armii myśli o niebezpieczeństwie przenikania "band" do Warszawy; w tym celu dwie rezerwowe dywizje węgierskie rozmieszczono w obszarach na północno-zachód i południowo-zachód od miasta i powierzono im również zadanie budowy pozycji obronnych."


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

środa, 14 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 14 sierpnia 1944

Warszawa, 14.8.1944 - Na odsiecz Warszawie

Dowódca AK wydal rozkaz marszu na odsiecz Warszawie. Nakazał skierować natychmiast najbardziej pośpiesznymi marszami wszystkie mające ku temu warunki, dobrze uzbrojone jednostki z zadaniem bicia nieprzyjaciela., znajdującego się na peryferiach Warszawy i wkroczenie do walki w mieście.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 



A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!

wtorek, 13 sierpnia 2019

Powstanie 44 - 13 sierpnia 1944

Warszawa, 13.8.1944 - Ataki na Stare Miasto

Niemcy przepuścili generalny szturm na północny i zachodni rejon Starówki. Natarcie było wspierane ogniem artyleryjskim z pociągu pancernego, dział szturmowych, moździerzy i granatników. Po zaciętej, kilkugodzinnej walce powstańcy powstrzymali nieprzyjaciela, tracąc jednak ul. Stawki. Z tą chwilą zamknął się pierścień wojsk niemieckich wokół Starego Miasta. Gen. von dem Bach zlecił całkowitą likwidację oporu w tej dzielnicy.
Niemcy uciekali się do różnych podstępów. Na Podwalu porzucili czołg-pułapkę, wypełniony materiałami wybuchowymi i wyposażony w czasowy zapalnik. Żołnierze batalionu "Gustaw" wprowadzili czołg na ul. Kilińskiego, gdzie eksplodował, powodując śmierć blisko 300 osób.


Jak co roku, przychodzi w stolicy Polski ta chwila, gdy pamięcią sięgamy do sierpniowych i wrześniowych dni roku 1944. Wiele już na ten temat powiedziano i z pewnością ciągle wiele jest do opowiedzenia. Bo o tyle o ile udało się nam jako społeczeństwu spopularyzować zarówno logo Polski Walczącej, jak i inne patriotyczne symbole, w tym także odznaki poszczególnych jednostek AK, do tego stopnia, że występują już niemalże wszędzie. Od różnego rodzaju wlepek i transparentów, murali czy bluz dresowych i t-shirtów o motywach mniej lub bardziej udanych tatuaży nie wspominając.

Zrobiła się swego rodzaju moda na patriotyzm, a przynajmniej na jego deklarowanie. Niestety programy takie jak chociażby „Matura to bzdura” dobitnie obnażają, że za tą popularyzacją nie poszła rzetelna edukacja. Więc z jednej strony można by rzec, że Powstania jest w mediach i popkulturze za dużo, a z drugiej strony zdecydowanie za mało na poziomie merytorycznym.

Nie ma w naszej opinii lepszego sposobu uczczenia tych bohaterów, niezależnie od płci i wieku w jakim do walki 1.08.1944 r. ruszyli, niż dać dostęp do informacji. Stąd jak co roku przystępujemy do akcji publikacji codziennego kalendarium. W tej edycji oprzemy się o rzecz trochę starszą jeśli chodzi o datę jej publikacji, ale w naszej opinii nader ciekawą jeśli chodzi o wybór cytatów opartych na źródłach. Mowa tu o “Kronice Powstań Polskich 1794-1944” wydanej w 1994 r. nakładem wydawnictwa Kronika.

Mamy nadzieję, że te krótkie w swej formie ale bogate w treści merytoryczne wpisy pomogą nam wszystkim lepiej przeżyć te 63 dni pamięci o walczącej Warszawie i jej mieszkańcach. Co nie znaczy, że nie zachęcamy także do udziału w innych ciekawych formach upamiętniania jakie w tym okresie będą miały miejsce, a których z każdym rokiem przybywa. Zaś jeśli komuś będzie zbyt mało informacji, lub będzie czuł niedosyt tylko jednym wpisem dziennie z naszej strony, tego odsyłamy do naszych kalendariów z lat ubiegłych oraz do śledzenia naszych mediów społecznościowych. W miarę możliwości będziemy starali się podsyłać na bieżąco ciekawe propozycje, nie tylko w postaci lektury. 

A teraz ruszajmy w miasto by zapalić światełka na Powstańczych mogiłach, czy pod tablicami na budynkach i skwerach, spotykajmy się na placach i po domach by śpiewać piosenki – ale przede wszystkim okażmy należyty szacunek ciągle jeszcze żyjącym bohaterom – Oni ciągle są wśród Nas! Cześć im i chwała!