poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 31 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


31 sierpnia 1944 (czwartek)

Śródmieście

    W nocy ze środy na czwartek oddziały mjr. "Zagończyka" ze zgrupowań "Chrobry II" i "Gurt" pod osobistym kierunkiem płk. "Montera" przeprowadziły natarcie w kierunku placu Żelaznej Bramy i Hal Mirowskich na przeciw oddziałom nacierającym ze Starówki. Po kilkugodzinnej  walce dotarło do Hal Mirowskich i Granicznej, nie uzyskano  jednak łączności z oddziałami staromiejskimi i umocniono się o świcie na zdobytych stanowiskach na Krochmalnej, Wielopolu i Granicznej.
    Na Powiślu ostrzał skoncentrowany został na elektrowni i okolicznych ulicach.
    W południowej części Śródmieścia poszerzono w ciągu dnia polski stan posiadania na ulicy Matejki i Piusa.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

niedziela, 30 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 30 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


30 sierpnia (środa)

Mokotów

    Pociski miotaczy min powodują pożary i zniszczenia na ulicach Racławickiej, Olkuskiej i Kazimierzowskiej.
    W godzinach popołudniowych samoloty niemieckie bombardują przepełniony rannymi budynek szpitalny przy ulicy Chełmskiej 19/21, gdzie zakwaterował się wyrzucony z własnych pomieszczeń Szpital Ujazdowski. Jednocześnie szpital ostrzelany pociskami zapalającymi stanął w płomieniach. W toku akcji ratunkowej prowadzonej przez całą noc oddziały Armii Krajowej ponoszą duże straty.
    Na Sadybie sytuacja jest ciężka. Niemcy palą tu szereg domów. Bomby burzą domy na ulicy Okrężnej.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

sobota, 29 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 29 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


29 sierpnia 1944 (wtorek)

Śródmieście

    W nocy z poniedziałku na wtorek kompania kpt. "Żmudzina" (Bolesława Kontryma) powstrzymuje silne natarcie niemieckie z Ogrodu Saskiego na linię ulicy Królewskiej.
    W ciągu wtorku część Śródmieścia i Powiśle ostrzeliwane są silnie ogniem artylerii. Płoną domy na Furmańskiej, Browarnej I Leszczyńskiej.
    W południowej części Śródmieścia Niemcy opanowują odcinek ulicy Emilii Plater pomiędzy Wspólną a Hożą.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

piątek, 28 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 28 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


28 sierpnia 1944 (poniedziałek)

Mokotów

    Oddziały powstańcze kontynuowały w nocy z niedzieli na poniedziałek bez powodzenia ataki w kierunku północnym na teren parku Łazienkowskiego. W ciągu nocy siły Niemieckie zostały znacznie wzmocnione. Ostatecznie powstańcy pozostali na zajętych pierwszego dnia pozycjach, a dalszego natarcia zaniechano.
    Równocześnie trwał napór na Sadybę od południa. Górny Mokotów znajduje się pod silnym ogniem artylerii niemieckiej.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

czwartek, 27 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 27 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


27 sierpnia 1944 (niedziela)

Żoliborz

    Od kilku dni powstańcy próbują wyprzeć nieprzyjaciela z silnych punktów oporu na Marymoncie, który jest systematycznie podpalany przez Niemców, a ludność uprowadzana.
    Po wypadzie  w nocy z 26 na 27 sierpnia Niemcy opuścili szkołę przy ulicy Kolektorskiej, koszary w Szkole Gazowej (Gdańska 6) i wycofali się do Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego i koszar na Marymonckiej 66.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

środa, 26 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 26 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


26 sierpnia 1944 (sobota)

Śródmieście

    Gwałtowny ogień artylerii niemieckiej skierowany na rejon ulic Pańskiej, Twardej, Śliskiej i Siennej powoduje liczne uszkodzenia i pożary w dziesiątkach domów, których nie można skutecznie ratować z powodu braku wody. Duże straty wśród ludności.
    Na Krakowskim Przedmieściu na wysokości pałacu Raczyńskich (nr 5) i pomnika Mickiewicza Niemcy budują barykadę i umocnienia, używając do tego ludności polskiej.
    Silny ostrzał i liczne pożary na Powiślu.
    W Alejach Jerozolimskich atak kilku "goliatów" i czołgów na barykadę chroniącą przejście spowodował uszkodzenie osłony. 

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

wtorek, 25 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 25 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


25 sierpnia 1944 (piątek)

Śródmieście

    Kompania batalionu "Kiliński" o godzinie 5 rano wdziera się do podziemi "Cafe Clubu", silniej pozycji niemieckiej naprzeciwko BGK - Banku Gospodarstwa Krajowego. Zginęło 18 Niemców, 4 dostało się do niewoli, uwolniono 12 uwięzionych Polek - zakładniczek, zdobyto broń i amunicję, nie ponosząc strat własnych. Tym samym cała parzysta strona od Nowego Światu do Marszałkowskiej znalazła się w rękach polskich. Akcja ta była przygotowana zgodnie z rozkazem ppłk. "Radwana".
    W zachodniej części Śródmieścia odrzucono natarcia nieprzyjaciela wzdłuż ulic Pańskiej, Prostej i Wroniej.
    W południowej części Śródmieścia oddziały Armii Krajowej zajęły teren Doliny Szwajcarskiej opuszczony bez walki przez Niemców.
    Całe Śródmieście i Powiśle bombardowane jest silnie z powietrza oraz ostrzeliwane ogniem artylerii, moździerzy i miotaczami min. Szczególnie ucierpiał od pożarów i zniszczeń rejon ulicy Siennej.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 24 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


24 sierpnia 1944 (czwartek)

Stare Miasto

    Od wczesnego rana nawała ognia z ciężkiej broni i naloty stukasów w kilkunastominutowych odstępach. Po dziesięciogodzinnej walce w bombardowanym i rozwalonym "goliatami" szpitalu Jana Bożego oddziały nieprzyjacielskie opanowują część zabudowań od ul. Bonifraterskiej.
    Obroniono stanowiska w zakładach "Fiata" i mimo bardzo ciężkiej sytuacji po opanowaniu przez Niemców szkoły na Rybakach na tyłach Wytwórni - również z PWPW - Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
    Zdołano zlikwidować klin nieprzyjaciela pomiędzy pasażem Simonsa i Bankiem Polskim i przy pomocy mjr. "Sosny" z oddziałami obwodowymi wyprzeć Niemców przeciwuderzeniem do pałacu Radziwiłłów (Bielańska 14), a następnie zorganizować nowe stanowiska obronne na pododcinku obsadzonym przez batalion im. Czarnieckiego w ruinach posesji Długa 27/29 ("reduta Matki Boskiej").
    Oddział kpt. "Konara" utrzymuje się jeszcze w pasażu Simonsa również dzięki wsparciu przeciwuderzenia przez mjr. "Sosnę".
    Odparto ataki niemieckie od południa i wschodu na Miodową, Podwale, Piwną i Brzozową.
    Na Stare Miasto skierowana jest olbrzymia siła ognia nieprzyjaciela, która przytłacza wprost oddziały powstańcze bohatersko broniące barykad na płonących ulicach i wśród walących się w gruzy zabytkowych kamienic.
    W nocy z 23 na 24 sierpnia grupa płk. Schmidta oblegająca Stare Miasto od północy wzmocniona została pułkiem RONA, który stanął między Powązkami a Dworcem Gdańskim.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

niedziela, 23 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 23 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


23 sierpnia 1944 (środa)

Śródmieście

    Środa jest tu dniem wielkich sukcesów oddziałów Armii Krajowej. Po kilkudziesięciogodzinnej walce, w toku której kilkunastu Niemców zdołało wyrwać się w nocy z wtorku na środę z oblężonego budynku Stacji Telefonów na Piusa - ostatecznie rankiem obsadzono główny gmach, biorąc 76 jeńców (21 Niemców zginęło). Zdobyto 3 samochody, broń maszynową, karabiny i amunicję. Uwolniono 20 zakładników - Polaków. Zginęło 7 powstańców, kilkunastu odniosło rany.
     W tym samym czasie kompanie: por. "Lewara" (Jana Piotrowskiego) i "Genowefa" oraz "Grażyna" i "Janusz" pod dowództwem por. "Harnasia" (Mariana Krawczyka), oddział dywersji por. "Kosy" przydzielony z ochrony sztabu Okręgu, a ponadto pluton dywersji bojowej "Rygla" dowodzony przez kpt. "Andrzeja" (Józefa Rybickiego), grupy saperskie i kobiece patrole minerskie z Kedywu Okręgu - przystępują do ostatecznego natarcia na silny ośrodek oporu niemieckiego w Kościele Św. Krzyża, sąsiednim budynku Komendy Policji (Krakowskie Przedmieście 1) i zabudowaniach dawnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Nowy Świat 67/69). Akcją dowodził mjr "Wola" (Bernard Romanowski), szef sztabu ppłk. "Radwana". Obiekty te zdobyte zostają szturmem, przy czym w ręce oddziałów powstańczych dostaje się ogółem ponad 90 jeńców (oraz 80 policjantów granatowych) i znaczna zdobycz w broni i amunicji. Około 30 Niemców zabitych. Straty polskie duże.
    Równoczesny atak oddziałów kpt. "Krybara" z Powiśla na Uniwersytet Warszawski, przy użyciu dwóch samochodów pancernych (oddział motorowy "Wydra"), nie udaje się. Dopomógł on jednak szturmowi na kościół Św. Krzyża i Komendę Policji, a również dał dużą zdobycz broni i amunicji.
    W północnej części Śródmieścia zlikwidowano niemieckie gniazdo ciężkiego karabinu maszynowego z obsługą w rejonie Krochmalnej, odrzucono natarcie nieprzyjaciela na Grzybowską i Waliców, uszkadzając 1 czołg i zdobywając motocykl.
    Wzmożony ogień artylerii, granatników i miotaczy min daje się szczególnie we znaki mieszkańcom i obrońcom okolic Mazowieckiej, placu Napoleona, Kredytwej, Królewskiej i Traugutta.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

sobota, 22 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 22 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


22 sierpnia 1944 (wtorek)

Mokotów

    W nocy na dolnym Mokotowie kompania kpt. "Jurka" (Piotra Słowikowskiego) atakowała szkołę przy ulicy Bończy, musiała jednak się wycofać, ponosząc krwawe straty.
    W nocy przybyła na Sadybę pierwsza grupa żołnierzy Armii Krajowej z Pragi pod dowództwem por. "Maksa" (Władysława Kołodziejczyka), przepłynąwszy Wisłę łodziami wskazanymi przez ludzi z Saskiej Kępy.
    Przybyły na Mokotów ze Śródmieścia, jako nowy dowódca V Obwodu, ppłk "Karol" (Józef Wacław Rokicki) dzieli organizacyjnie cały teren n Mokotów dolny (rozległe przestrzenie Sielc, Czerniakowa i Sadyby na wschód od Puławskiej) pod dowództwem mjr. "Bruno" (Brunona Rolke) i Mokotów górny (obsadzony wyłącznie przez bataliony pułku "Baszta") pod dowództwem ppłk "Daniela".
    Ppłk "Karol" przybył na Mokotów z zadaniem ściągnięcia odsieczy z Lasów Kabackich i Chojnowskich i przebicia połączenia Mokotowa ze Śródmieściem przez Czerniaków.
    Stan oddziałów Mokotowa wynosi: około 3 tysięcy żołnierzy w linii, 5500 w stanie wyżywienia (w tym około 10% kobiet).

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

piątek, 21 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 21 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


21 sierpnia 1944 (poniedziałek)

Żoliborz - Stare Miasto

    W nocy z niedzieli na poniedziałek - zgodnie z rozkazem płk. "Wachnowskiego" - mjr "Okoń" przeprowadza siłami około 700 żołnierzy natarcie z Żoliborza (z rejonu ulicy Gen. Zajączka) na Dworzec Gdański w kierunku Starego Miasta. Natarcie to załamuje się w silnym ogniu niemieckim z dużymi stratami (co najmniej 100 poległych i rannych powstańców).
    Nad ranem wzmożony nacisk nieprzyjaciela na Muranów zmusza kompanię por. "Jaronia" (Stefana Kowalskiego), utrzymują pozycje w ruinach remizy tramwajowej dla podjęcia współdziałania z oddziałem z Żoliborza, do wycofania się do PWPW - Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Niemcy zajmują Muranów, obsadzają teren od Nalewek do Bonifraterskiej.
    Na zachodnim odcinku powstańcy pod dowództwem kpt. "Gozdawy" podjęli próbę odebrania utraconych stanowisk. Żołnierze batalionu im. Czarnieckiego wysadzają w powietrze oddział nieprzyjacielski w Banku Polskim (około 50 zabitych) i wypierają Niemców z prawego skrzydła tego gmachu.
    Odrzucono też wroga z okolic pałacu Radziwiłłów (Bielańśka 14) oraz klasztoru Kanoniczek.
    Załoga ruiny Ratusza i pałacu Blanka na placu Teatralnym, odpierając ataki piechoty nieprzyjaciela, zadaje Niemcom duże straty (36 zabitych, 5 rannych).
  W Arsenale bronionym przez kpt. "Konara" (Władysława Jachowicza), zbombardowanym z powietrza i rozwalanym z dział szturmowych, powstał rozszerzający się szybko pożar, który objął również mieszczące się tu Archiwum m. Warszawy. Wieczorem ewakuowano ludność cywilną, rannych i część oddziałów do pasażu Simonsa (róg Długiej i Nalewek), zostawiając w Arsenale kompanię z batalionu "Chrobry I".
    Grenadierzy pancerni z dywizji SS "Wiking" atakują od strony Zamku ulicę Świętojańską i Kanonię. Nawa, kaplice i zakrystia Katedry przechodzą z rąk do rąk, pozycje powstańcze zostają utrzymane. Na Brzozowej Niemcy opanowują część gmachu PKO - Pocztowej Kasy Oszczędności.
    Dwunastoosobowy oddział por. "Trzaski" (Eugeniusza Konopackiego) udaje się na rozkaz płk. "Wachnowskiego" kanałem na Żoliborz z zadaniem wzięcia udziału w ponownym natarciu na Dworzec Gdański.
    Na Żoliborz przybywa również kanałem ze Starego Miasta szef sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej gen. "Grzegorz" (Tadeusz Pełczyński) w celu zorganizowania najbliższej nocy nowego uderzenia na Dworzec Gdański zwiększonymi siłami z zamiarem połączenia obszarów Żoliborza i Starego Miasta.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

czwartek, 20 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 20 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


20 sierpnia 1944 (niedziela)

Śródmieście

    W nocy z soboty na niedzielę oddziały rtm. "Leliwy" (batalionu "Kiliński") przystąpiły przy współudziale plutonu z kompanii kpt. "Kmity" (Stefana Micha), grup saperskich Okręgu kpt. "Jotesa" i kpt. "Chwackiego" (Józefa Pszennego) oraz minerskiej drużyny kobiecej "Doktor" (Zofii Franio) do natarcia na umocniony ośmiopiętrowy gmach PAST-y - Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej - przy ulicy Zielnej 37/39, wielokrotnie atakowany bezskutecznie od pierwszych dni sierpnia. Wybijając minami wyłomy w murach, wzniecając miotaczami płomieni ogień w budynkach i walcząc zacięcie o każde piętro - zmuszono nieprzyjaciela po kilkunastu godzinach do zaniechania oporu. W niedzielę po południu poddało się 115 Niemców, zdobyto 50 pistoletów maszynowych z amunicją, 1 ciężki karabin maszynowy, kilka ręcznych karabinów maszynowych i działko przeciwpancerne. Poległo 5 powstańców, 10 było ciężko rannych. Nieprzyjaciel stracił w PAŚCIE ogółem 36 zabitych i 6 rannych.
    Równocześnie batalion "Chrobry II" wyparł Niemców z magazynów Hartwiga na Towarowej 20.
  Po dokonaniu przez płk. "Montera" inspekcji oddziałów w Śródmieściu południowym dowódcą Podobwodu mianowano ppłk. "Sławbora", a mjr "Mechanik" został mu podporządkowany.
    Na Powiślu rozbito oddział niemiecki na rogu Dobrej i Karowej i odparto wypad nieprzyjaciela od wiaduktu na ulicę Czerwonego Krzyża. 

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

środa, 19 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 19 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


19 sierpnia 1944 (sobota)

Stare Miasto

    Grupa bojowa gen. Reinefartha przystępuje do generalnego natarcia na oblężoną dzielnicę przy użyciu znacznych sił: 10 batalionów piechoty, 2 batalionów saperów, 9 czołgów "tygrys", 20 dział szturmowych, 2 moździerzy lżejszych i 1 moździerza kalibru 600 mm, 50"goliatów", a ponadto plutonu miotaczy min przy wsparciu ognia z pociągu pancernego oraz bombowców "Stuka". Poza tym Niemcy ostrzeliwują Stare Miasto z kanonierki na Wiśle. Mimo potężnej siły ognia nieprzyjaciela oddziały powstańcze odpierają szturm po szturmie, tracąc jedynie dwa domy przy ulicy Tłomackie, zdobywając broń i tankietkę niemiecką. Szczególnie ciężka sytuacja jest na Bonifraterskiej, w Ogrodzie Krasińskich, na Tłomackiem, Bielańśkiej i na placu Teatralnym. Toczy się zażarta walka w ruinach Katedry i na ulicy Brzozowej. Poniósłszy bardzo dotkliwe straty, powstańcy opuścili fabrykę "Quebracho". Topnieje stan liczebny oddziałów, zaczyna brakować amunicji i granatów.
    Nad Starym Miastem unosi się słup ognia i dymu. Płoną m.in. kościoły: Jezuitów, Sakramentek i Najświętszej Marii Panny, oraz Archiwum Skarbowe przy Rymarskiej 5. Życie dzielnicy przenosi się do piwnic, a i te często nie wytrzymują ciężkich pocisków. Coraz więcej zasypanych wśród żołnierzy i ludności cywilnej.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

wtorek, 18 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 18 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


18 sierpnia 1944 (piątek)

Mokotów 

    W nocy z czwartku na piątek oddziały z górnego Mokotowa - kompanie pod dowództwem rotmistrza "Gardy" (Andrzeja Czaykowskiego), kompania B3 por. "Wichra" (Michała Juchnickiego) i pluton Polskiej Armii Ludowej - obsadzają część Sielc (m.in. fabrykę Bruhn-Werke przy Belwederskiej 16), Czerniakowa oraz Sadybę-Czerniaków - tereny patrolowane dotychczas przez obie strony, ale właściwie bezpańskie.
    W ciągu piątku silne natarcie niemieckie zmusza do odwrotu kampanię B3, która opuszcza Bruhn-Werke, i pluton Polskiej Armii Ludowej, który wycofuje się z Czerniakowskiej ulicą Chełmską ku Belwederskiej. Utrzymuje się natomiast na Sadybie oddział rtm. "Gardy".


W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 17 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


17 sierpnia 1944 (czwartek)

Żoliborz

    Przybywają tu z Puszczy Kampinoskiej oddziały mjr. "Serba" i reszta zgrupowań - "Żmija" i "Żyrafa" - oraz część innych oddziałów, które dotarły poprzedniego dnia na Powązki. Zasiliło to znacznie dzielnicę w broń i amunicję.
    Natarcie niemieckie z Instytutu Chemicznego na plac Henkla zostało odparte, jednakże z dużymi stratami plutonu Bojowych Bojowych Szkół ze zgrupowania "Żyrafa" i plutonu Armii Ludowej.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

niedziela, 16 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 16 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


16 sierpnia 1944 (środa)

Śródmieście

    W Alejach Jerozolimskich saperzy rozbudowali i umocnili barykadę osłaniającą przejście między południową i północną częścią Alej. Niemcy próbują rozwalić barykadę z dział, a w nocy bezpośrednim atakiem.
  Gęsty ostrzał w rejonie Dworca Pocztowego, placu Napoleona oraz Noakowskiego, Lwowskiej, Śniadeckich, 6 Sierpnia.
    W Alejach Ujazdowskich ludność cywilna zmuszona przez hitlerowców buduje barykadę i okopy w alei Róż i parku Ujazdowskim.
    Trwa wypalanie domów na trasie Wolska - Chłodna - Krakowskie Przedmieście - Bednarska - most Kierbedzia.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

sobota, 15 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 15 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


15 sierpnia 1944 (wtorek)

Stare Miasto

    W walce przechodził z rąk do rąk pałac Mostowskich, ostatecznie utrzymany przez powstańców. Żołnierze kpt. "Zdana" z batalionu "Chrobry I" obronili z trudem  Bank Polski, a kpt. "Piotra" (Bronisława Kalinowskiego) z batalionu im. "Łukasińskiego" - kościół Kanoniczek na placu Teatralnym. Odparto również atak na plac Krasińskich.
    Płonie Miodowa, pałac Krasińskich, ciężki ostrzał Archiwum Akt Dawnych (Długa 24), gdzie kwateruje dowódca grupy "Północ".

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

piątek, 14 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 14 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


14 sierpnia 1944 (poniedziałek)

Mokotów

    W nocy z 13 na 14 sierpnia oddziały mokotowskie podjęły próbę likwidowania niebezpiecznego bastionu hitlerowskiego w szkole na rogu Narbutta i Kazimierzowskiej. Natarcie nie powiodło się i okupione zostało ciężkimi stratami.
    Artyleria niemiecka ostrzeliwuje silnie południowy odcinek obrony Mokotowa: rejon szkoły na ulicy Woronicza oraz ulice Odyńca, Krasickiego i Malczewskiego.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

czwartek, 13 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 13 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


13 sierpnia 1944 (niedziela)

Stare Miasto

    Od wczesnego ranka Niemcy przeprowadzają natarcie na cały odcinek północny i zachodni Starego Miasta: od Wybrzeża Gdańskiego na ulicę Boleść, od Dworca Gdańskiego na Bonifraterską, od strony ulicy Dzikiej na Stawki i Pokorną, z getta na ulicę Nalewki i Ogród Krasińskich, z Leszna na Długą, Tłomackie i Bielańską, z placu Teatralnego na Ratusz. Natarcie wspiera ogień artylerii z pociągu pancernego, działa szturmowe, moździerze i granatniki. po kilkugodzinnej ciężkiej walce powstrzymano nieprzyjaciela, tracąc jednak ostatecznie Stawki i wycofując się z ulicy Rymarskiej. Zniszczono przy tym 4 niemieckie działa szturmowe, zdobyto broń maszynową i amunicję.
    Bombardowanie lotnicze spowodowało znaczne zniszczenia na Miodowej i Senatorskiej.
    Po południu żołnierze batalionu "Gustaw" wprowadzili na ulicę Kilińskiego czołg niemiecki porzucony przez załogę na placu Zamkowym. Czołg okazał się pułapką, wypełnioną materiałem wybuchowym z zapalnikiem czasowym i wybuchnął nagle z wielką siłą obok domu przy ulicy Kilińskiego 1. Zginęło przy tym prawie 300 osób spośród żołnierzy i ludności, nie licząc rannych i kontuzjowanych (wśród nich gen. "Bór").
    Z chwilą ostatecznego upadku Stawek zamknął się pierścień wojsk niemieckich wokół niewielkiego kotła Starego Miasta. Gen. von dem Bach zleca teraz grupie bojowej gen. Reinefartha (w sile co najmniej 8000 ludzi) przy współdziałaniu garnizonu gen. Stahela - zupełną likwidację ośrodka powstańczego w tej dzielnicy.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

środa, 12 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 12 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


12 sierpnia 1944 (sobota)

Żoliborz

    Siły powstańcze panują nad terenem ograniczonym od północy zbiegiem ulic: Potockiej, Słowackiego i Stołecznej (kompania "Żniwiarz"), od zachodu - ulicą Wyspiańskiego, placem Henkla i ulicą Trentowskiego (zgrupowanie "Żyrafa" i pluton Armii Ludowej), od południa - skrzyżowaniem ulic Mickiewicza i Zajączka do Gimnazjum Poniatowskiego (zgrupowanie "Żaglowiec).
    Północno-wschodnia część dzielnicy (tereny nad Wisłą) nie jest obsadzona przez żadną z walczących stron, ale patrolowana przez zgrupowanie "Żmija" z placu Wilsona.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

wtorek, 11 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 11 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


11 sierpnia 1944 (piątek)

Śródmieście

    Toczy się zażarta walka w rejonie Krochmalnej, Żelaznej, Walicowa.
    Oddziały rtm. "Sokoła" i por. "Bełta" umacniają pozycje i dążą do rozszerzenia stanu posiadania w Alejach Jerozolimskich pomiędzy Kruczą a Bracką. Zdobyto dom Aleje Jerozolimskie 25, stąd Niemcy szczególnie skutecznie blokowali przejście przez Aleje.
    Oddział ppłk. "Sławbora" obsadza teren dawnego szpital Św. Łazarza przy Książęcej.
    Na Czerniakowie żołnierze ze zgrupowania kpt. "Kryski" (Zygmunta Netzera) zdobywają gmach Wyższej Szkoły Dziennikarskiej przy ulicy Rozbrat 44a oraz ubezpieczają placówkami teren Gazowni Miejskiej przy Ludnej 16.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!