piątek, 21 sierpnia 2020

Po godzinie "W" - 21 sierpnia 1944

Jak co roku przyszedł 1 sierpnia godzina 17.00, gdy wspominamy moment wybuchu Powstania Warszawskiego, w całym mieście rozlegają się syreny, staje ruch uliczny – ludzie zamierają na chwilę, tam gdzie owa chwila ich zaskoczy, lub tam gdzie z premedytacją się udali. Pod Gloria Victis, na Powązkach, przy grobach dziadków, lub rodziców a może nad Wisłą czy w samym sercu miasta na jednym ze skrzyżowań. Staje nie tylko Warszawa, syreny wyją w Grodzisku, oddają szacunek Powstańcom - wczasowicze na odległych Mazurach lub nad Bałtykiem. I dobrze, że ta chwila jest – Naród – zazwyczaj mocno podzielony, znów wydaje się na mgnienie oka jednością. To bardzo ważne, ale nie o tym, chcemy teraz pisać. Jak co roku piszemy o Powstaniu. Chcemy pokazać co było potem, po owej 17 – pamiętnego 1 sierpnia 1944 r. Tak ciągle trzeba to pisać i przypominać – niestety ciągle wiele osób nie wie co to za data, lub ile dni Powstanie trwało. Nie chce nam się w to wierzyć, ale cóż taka służba, będziemy edukować dalej – siebie i naszych miłych czytelników. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do lektury dzisiejszego wpisu z tegorocznej wersji kalendarium Powstania Warszawskiego!


21 sierpnia 1944 (poniedziałek)

Żoliborz - Stare Miasto

    W nocy z niedzieli na poniedziałek - zgodnie z rozkazem płk. "Wachnowskiego" - mjr "Okoń" przeprowadza siłami około 700 żołnierzy natarcie z Żoliborza (z rejonu ulicy Gen. Zajączka) na Dworzec Gdański w kierunku Starego Miasta. Natarcie to załamuje się w silnym ogniu niemieckim z dużymi stratami (co najmniej 100 poległych i rannych powstańców).
    Nad ranem wzmożony nacisk nieprzyjaciela na Muranów zmusza kompanię por. "Jaronia" (Stefana Kowalskiego), utrzymują pozycje w ruinach remizy tramwajowej dla podjęcia współdziałania z oddziałem z Żoliborza, do wycofania się do PWPW - Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Niemcy zajmują Muranów, obsadzają teren od Nalewek do Bonifraterskiej.
    Na zachodnim odcinku powstańcy pod dowództwem kpt. "Gozdawy" podjęli próbę odebrania utraconych stanowisk. Żołnierze batalionu im. Czarnieckiego wysadzają w powietrze oddział nieprzyjacielski w Banku Polskim (około 50 zabitych) i wypierają Niemców z prawego skrzydła tego gmachu.
    Odrzucono też wroga z okolic pałacu Radziwiłłów (Bielańśka 14) oraz klasztoru Kanoniczek.
    Załoga ruiny Ratusza i pałacu Blanka na placu Teatralnym, odpierając ataki piechoty nieprzyjaciela, zadaje Niemcom duże straty (36 zabitych, 5 rannych).
  W Arsenale bronionym przez kpt. "Konara" (Władysława Jachowicza), zbombardowanym z powietrza i rozwalanym z dział szturmowych, powstał rozszerzający się szybko pożar, który objął również mieszczące się tu Archiwum m. Warszawy. Wieczorem ewakuowano ludność cywilną, rannych i część oddziałów do pasażu Simonsa (róg Długiej i Nalewek), zostawiając w Arsenale kompanię z batalionu "Chrobry I".
    Grenadierzy pancerni z dywizji SS "Wiking" atakują od strony Zamku ulicę Świętojańską i Kanonię. Nawa, kaplice i zakrystia Katedry przechodzą z rąk do rąk, pozycje powstańcze zostają utrzymane. Na Brzozowej Niemcy opanowują część gmachu PKO - Pocztowej Kasy Oszczędności.
    Dwunastoosobowy oddział por. "Trzaski" (Eugeniusza Konopackiego) udaje się na rozkaz płk. "Wachnowskiego" kanałem na Żoliborz z zadaniem wzięcia udziału w ponownym natarciu na Dworzec Gdański.
    Na Żoliborz przybywa również kanałem ze Starego Miasta szef sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej gen. "Grzegorz" (Tadeusz Pełczyński) w celu zorganizowania najbliższej nocy nowego uderzenia na Dworzec Gdański zwiększonymi siłami z zamiarem połączenia obszarów Żoliborza i Starego Miasta.

W tym roku, naszym niejako przewodnikiem po Stolicy w dniach Powstania, będzie książka Władysława Bartoszewskiego „Powstanie Warszawskie”, wydana w Warszawie w 2014 roku przez Świat Książki. Zamieszczony przez nas cytat, jest jedynie pewną zachętą dla czytelnika by sięgnąć dalej, do źródeł i opracowań. Nie narzucamy konkretnych pozycji, wskazując ich jako jedynie słusznego ujęcia tego zjawiska, fenomenu swojego rodzaju, który nadal jest przedmiotem badań historyków, socjologów specjalistów z zakresu wojskowości czy nauk politycznych. Warto zarówno zajrzeć do źródeł, dokumentów i relacji uczestników oraz świadków wydarzeń, jak i zapoznać się z opracowaniami naukowymi lub popularnonaukowymi. Jak zwykle naszym celem jest zachęcenie do poznania historii Warszawy, nie tylko przez poszerzanie wiedzy na jej temat, ale także do odwiedzenia miejsc z nią związanych. Tak więc do zobaczenia na stołecznych brukach podczas spacerów śladami bohaterów z przełomu lata i jesieni 1944 r!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza