Przejdź do głównej zawartości

Warszawa Walczy - 2 sierpnia 1944 r.

Warszawa jest miastem niezwykłym, nie z powodu jej wielkości, nie ze względu na jej położenie, ale ze względu na jej historię. Tak się składa, że nie znany jest chyba drugi taki przypadek, by miasto przeżyło własną śmierć i dosłownie jak feniks powstało z popiołów. Gdyby się uprzeć można by powiedzieć, że była to śmierć potrójna, a nawet poczwórna wliczając w to: wojnę obroną roku 1939, Powstanie w Getcie w 1943 r., w końcu Powstanie Warszawskie 1944 r. i odbudowę poprzedzoną całą falą wyburzeń w celu całkowitej zmiany charakteru tkanki miejskiej. Dziś Warszawa jest zupełnie inna, zmienił się układ ulic, zmienił się skład narodowościowy i wyznaniowy mieszkańców, wreszcie i terytorialnie, mamy też do czynienia z dużo większą metropolią niż przed wojną. Jednak bardzo bliskie nam jest spojrzenie Stefana Starzyńskiego na heroizm walczącej stolicy, a szczególnie tego trwającego aż 63 dni zrywu powstańczego sprzed 71 lat. Stąd chcąc go na swój sposób upamiętnić każdego dnia na blogu będziemy publikować wybrane fragmenty kalendarium w oparciu o bardzo ciekawą i godną uwagi w naszym przekonaniu pozycję : Banach Konrad Powstanie Warszawskie : fakty, daty, fotografie. Warszawa : Demart, 2014.


Żoliborz
Nastąpiła konsolidacja oddziałów powstańczych w rejonie ulic Mickiewicza, Czarnieckiego, Mierosławskiego i al. Wojska Polskiego oraz Krasińskiego, Suzina i Słowackiego. Powstańcy zajęli gmach "Poniatówki" i centralę telefoniczną przy ul. Felińskiego.

Wola
Niemcy przeprowadzili dwa uderzenia pancerne. Natarcie z Koła ul. Wawrzyszewską skierowali ku cmentarzowi powązkowskiemu, a następnie przez ul. Okopową w kierunku Śródmieścia. Podczas ataku Niemcy posłużyli się ludnością cywilną Woli w charakterze "żywych tarcz".

Stare Miasto i Muranów 
Powstańcze oddziały opanowały budynek Archiwum Akt dawnych przy ul. Długiej, centralę telefoniczną przy ul. Tłomackie i d. Centralną Bibliotekę Judaistyczną.

Śródmieście Północne
Rozpoczęto szturm Poczty Głównej. W godzinach wieczornych powstańcy zdobyli jej dolne piętra. Niemcy zorganizowali ewakuację z oblężonych rejonów miasta m.in. wywieźli naczelnika warszawskiej dyrekcji pocztowej Wolflego. Stracili pozostałe punkty oporu w okolicy pl. Napoleona. 

Śródmieście Południowe
Umiera poetka Krystyna Krahelska, ranna podczas walk na ul. Szucha, autorka m.in. słów piosenki "Hej, chłopcy, bagnet na broń".

Powiśle Północne
Powstańcy opanowali ostatnie niemieckie punkty oporu na terenie elektrowni.

Powiśle Czerniakowskie
Klęską zakończyła się ponowna próba zdobycia Stacji pomp Rzecznych.

Ochota
Pod kontrolą powstańców pozostały dwa izolowane rejony: tzw. "Reduta Wawelska" w kwadracie pomiędzy ulicami: Wawelską, Pługa, Mianowskiego i Uniwersytecką (Wawelska 60 / Uniwersytecka 1 / Mianowskiego 15) oraz "Reduta Kaliska" obejmująca rejon ulic: Kaliskiej, Joteyki, Białobrzeskiej i Kopińskiej oraz barykadę na Barskiej od strony pl. Narutowicza. Zajęto budynki Monopolu Tytoniowego na Kaliskiej, gdzie uruchomiono szpital polowy.

Mokotów
Niemcy zamordowali więźniów z więzienia przy ul. Rakowieckiej. Część więźniów (z 6. oddziału) zaatakował Niemców i uciekła. Masakry w więzieniu trwały aż do 8 sierpnia. W klasztorze oo. jezuitów przy ul. Rakowieckiej zostali zamordowani księża i zakonnicy. 

Okęcie
Niemcy rozbili kilkudziesięcioosobowy oddział powstańczy ukrywający się przy ul. Krakowskiej.

Praga
Niemcy zajęli opanowany przez powstańców gmach Dyrekcji Kolei u zbiegu ulic Wileńskiej i Targowej.

Powiat warszawski
Przeprowadzono drugie nieudane natarcie na lotnisko na Bielanach, w którym uczestniczyły silnie uzbrojone oddziały grupy "Kampinos". Niemcy otrzymali wsparcie od strony Modlina. Po tym niepowodzeniu "leśni" wycofali się do Puszczy Kampinoskiej. W rezultacie ataków lotnisko Bielany przestało być używane (później zaorano nawet pole wzlotów). Zostało przekształcone w silny niemiecki punkt oporu na drodze z Kampinosu na Żoliborz. 


Na zakończenie jak zwykle i zgodnie z naszą małą tradycją, pragniemy zachęcić Was Drodzy Czytelnicy do popołudniowego czy weekendowego spaceru śladami Powstania w jednej z dzielnic, a może szlakiem jakiejś Powstańczej jednostki. Jednak tym razem proponujemy aby także wśród codziennego zgiełku nie tylko dziś, ale do końca owych 63 dni poświęcić choć chwilę na to by przystanąć i wspomnieć o Tych co być może właśnie na codziennie mijanych: ulicach, placach, skwerach, w piwnicach i kanałach, życie i krew oddawali. Jesteśmy przekonani, że danina przez Nich złożona, jest długiem zaciągniętym przez kolejne pokolenia. Jego spłata w pełni, jest możliwa nie inaczej niż przez podtrzymywanie pamięci i okazywanie troski zarówno jeszcze żyjącym, jak i tym co spoczywają już w pokoju.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Złoto-Czerwone

Tym razem post będzie nietypowy, bo w zasadzie tylko informacyjny. Każdy bowiem z naszych czytelników chyba wie, a przynajmniej taką mamy nadzieję, jakie są oficjalne barwy i flaga Warszawy. Można je zobaczyć nie tylko na środkach komunikacji miejskiej, ale również w herbie. Flaga składa się z dwóch poziomych pasów o równej szerokości. Zgodnie ze Statutem miasta "Barwami Miasta są kolory żółty i czerwony ułożone w dwóch poziomych, równoległych pasach tej samej szerokości, z których górny jest koloru żółtego a dolny koloru czerwonego".  W wielu źródłach zaś kolor żółty jest zwany kolorem złotym. Decyzja ta wprowadzona została w życie jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Bezpośrednio po wojnie jednak nie powrócono do niej. Stało się to dopiero na mocy Uchwały Rady Miasta Stołecznego Warszawy nr 18 z dnia 15 sierpnia 1990 r. w sprawie "przywrócenia tradycji przedwojennej w zakresie herbu, barw miejskich, pieczęci...".  Wielu z naszych czytelników ch

Pan Wołodyjowski na Bielanach

Każdy kto czytał "Pana Wołodyjowskiego" Henryka Sienkiewicza lub chociaż widział ekranizację Jerzego Hoffmana, powinien bez trudu rozpoznać kim jest postać w białym habicie. To pułkownik Jerzy Michał Wołodyjowski, który z inicjatywy miejscowego proboszcza, ks. Wojciecha Drozdowicza, na początku 2008 roku zagościł na wieży kościoła pokamedulskiego na Bielanach. Blisko dwumetrowa postań ma twarz Tadeusza Łomnickiego, a jej autorem jest Robert Czerwiński. Pojawieniu się Małego Rycerza towarzyszyło skomponowanie przez Michała Lorenca hejnału "Memento mori", który rozbrzmiewa z wieży kościelnej. Sam kościół, początkowo drewniany, wraz z budynkami klasztornymi wzniesiony został dla zakonu kamedułów, sprowadzonych z bielan krakowskich, w XVII wieku. Jego fundatorami byli królowie Władysław IV i Jan Kazimierz. W latach 1669-1710, w stylu późnobarokowym, zbudowany został kościół murowany oraz założenia klasztorne wraz z 13 eremami. Wnętrza kościoła zdobi stiukowa

Kim jest Hajota?

Spacerując ulicami często patrzymy na ich nazwy. Gdy noszą one czyjeś nazwisko to w większości wypadków wiemy, lub przynajmniej coś nam się kojarzy, kim ta osoba była, czym sobie na taki zaszczyt zasłużyłam. Zdarza się jednak inaczej, część patronów jest bardzo tajemnicza. O takim właśnie tajemniczym patronie chcemy Wam dziś opowiedzieć. Wśród wielu cichych uliczek na Starych Bielanach znajduje się jedna, która szczególnie nas dziś interesuje - Ulica Hajoty.  Jak podaje Jarosław Zieliński w swojej książce Bielany : przewodnik historyczno-sentymentalny ulica ta istnieje od 1928 roku. Informacja ta znajduje swoje potwierdzenie w książce Jana Kasprzyckiego Korzenie miasta. T. 5 , w którym możemy przeczytać bardzo interesujący fragment.  Właścicielami krasnoludkowych domków byli przeważnie ludzie niezamożni, ale prości i życzliwi, którzy w swych ogródkach chętnie widzieli małych miłośników przyrody. Pozwalali patrzeć z bliska na grządki kwietne i warzywne, na harcujące na s