Przejdź do głównej zawartości

Res Sacra Miser


Tym razem kolejny z tych mniej znanych, aczkolwiek ciekawych niewątpliwie kościołów. Może ktoś z Was idąc Krakowskim Przedmieściem zwrócił uwagę na budynek z napisem Res Sacra Miser. 

Budynek ten to XVI-wieczny Pałac Kaznowskich. Swą siedzibę ma tu Centrum Charytatywne Caritas Archidiecezji Warszawskiej. Sama historia pałacu jest niezwykle interesująca, my jednak skupimy się tym razem tylko na kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Dlatego właśnie przyśpieszymy trochę czas i od razu przeniesiemy się do roku 1661 kiedy to właścicielką owego budynku została Helena Tekla Lubomirska. W dwa lata później zaproponowała by pałac, lub jego część, stał się nową siedzibą sprowadzonych z Krakowa Karmelitanek Bosych. Już w 1664 roku rozpoczęto przebudowę rezydencji na potrzeby klasztoru, rozebrano m.in. pierwsze piętro, które mieściło salę balową. W 1696 roku rozpoczęła się budowa samego kościoła. Autor jego projektu jest nieznany, wiadomo za to, że pierwotnie fasada utrzymana była w stylu barokowym. Budowę ukończono w 1699 roku, a świątynia za patronkę otrzymała św. Teresę z Avila. 

Kolejna ważna data to rok 1818 i kasata klasztoru. W rok później klasztor znalazł się w rękach Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Zarówno budynek klasztorny, jak i kościół zostały wówczas przebudowane, fasada kościoła stała się klasycystyczna. Autorem ówczesnego projektu przebudowy był Antonio Corazzi. Wtedy to na fasadzie budynku pojawił się cytat Seneki Młodszego Res Sacra Miser będący dewizą Towarzystwa. Opiekunkami kościoła stały się Siostry Szarytki, prawdopodobnie wówczas otrzymał on wezwanie św. Ducha.

W czasie Powstania Warszawskiego kościół ucierpiał znacznie mniej niż reszta budynku, albowiem spłonął jedynie dach świątyni. Remont kościoła zakończył się już w 1949 roku. W 1955 roku władze podjęły decyzję o zburzeniu świątyni lub zamienieniu jej  w pokoje mieszkalne lub pomieszczenia gospodarcze. Do realizacji tego planu jednak nie doszło. Od 1979 pracował tu jako duszpasterz pielęgniarek bł. ks. Jerzy Popiełuszko.




Kościół jest jednonawowy, a w ołtarzu głównym znajduje się Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Ma On charakter barokowy i zamontowany w Nim jest system, który umożliwia zmianę obrazów. Nawę okala galeria ze zdobioną balustradą. Na ścianach znajdują się liczne epitafia, głównie osób związanych z Warszawskim Towarzystwem Dobroczynności. Pod posadzką są natomiast XVIII wieczne katakumby, które pozostają nieotwarte od XIX wieku.

W 1998 roku kościół opuściły Siostry Szarytki i stał się on kościołem rektorskim. Od wielu lat Archidiecezja Warszawska pozwala na korzystanie z tej świątyni innym wyznaniom chrześcijańskim. Odbywają się tu nabożeństwa anglikańskie, a także msze w języku ormiańskim i litewskim.

Wszystkich zainteresowanych tym kościołem zapraszamy na blog jemu poświęcony :
Natomiast wszystkich zainteresowanych historią kościołów w tej części Warszawy chcemy zaprosić do lektury :
  • Dunin Lech Przewodnik po kościołach Starego i Nowego Miasta Warszawy. Warszawa : Rada Prymasowska Budowy Kościołów Warszawy, 1979
  • Kościoły Warszawy : praca zbiorowa / kom. red. Jerzy Modzelewski, Adam Grabowski, Zdzisław Król. Warszawa : Rada Prymasowska Budowy Kościołów Warszawy, 1982
  • Bartoszewicz Julian Kościoły warszawskie rzymsko-katolickie opisane pod względem historycznym. Kraków ; Warszawa : Michalineum, 1989
  • Kalwarczyk Grzegorz Kościoły lewobrzeżnej Warszawy : nasze dziedzictwo. T. 1. Warszawa : Zarząd Główny Towarzystwa Przyjaciół Warszawy : Studio Plus. Oddział, 2004
  • Kalwarczyk Grzegorz Kościoły lewobrzeżnej Warszawy : nasze dziedzictwo. T. 2. Warszawa : Zarząd Główny Towarzystwa Przyjaciół Warszawy : Studio Plus. Oddział, 2005

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Złoto-Czerwone

Tym razem post będzie nietypowy, bo w zasadzie tylko informacyjny. Każdy bowiem z naszych czytelników chyba wie, a przynajmniej taką mamy nadzieję, jakie są oficjalne barwy i flaga Warszawy. Można je zobaczyć nie tylko na środkach komunikacji miejskiej, ale również w herbie. Flaga składa się z dwóch poziomych pasów o równej szerokości. Zgodnie ze Statutem miasta "Barwami Miasta są kolory żółty i czerwony ułożone w dwóch poziomych, równoległych pasach tej samej szerokości, z których górny jest koloru żółtego a dolny koloru czerwonego".  W wielu źródłach zaś kolor żółty jest zwany kolorem złotym. Decyzja ta wprowadzona została w życie jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Bezpośrednio po wojnie jednak nie powrócono do niej. Stało się to dopiero na mocy Uchwały Rady Miasta Stołecznego Warszawy nr 18 z dnia 15 sierpnia 1990 r. w sprawie "przywrócenia tradycji przedwojennej w zakresie herbu, barw miejskich, pieczęci...".  Wielu z naszych czytelników ch

Pan Wołodyjowski na Bielanach

Każdy kto czytał "Pana Wołodyjowskiego" Henryka Sienkiewicza lub chociaż widział ekranizację Jerzego Hoffmana, powinien bez trudu rozpoznać kim jest postać w białym habicie. To pułkownik Jerzy Michał Wołodyjowski, który z inicjatywy miejscowego proboszcza, ks. Wojciecha Drozdowicza, na początku 2008 roku zagościł na wieży kościoła pokamedulskiego na Bielanach. Blisko dwumetrowa postań ma twarz Tadeusza Łomnickiego, a jej autorem jest Robert Czerwiński. Pojawieniu się Małego Rycerza towarzyszyło skomponowanie przez Michała Lorenca hejnału "Memento mori", który rozbrzmiewa z wieży kościelnej. Sam kościół, początkowo drewniany, wraz z budynkami klasztornymi wzniesiony został dla zakonu kamedułów, sprowadzonych z bielan krakowskich, w XVII wieku. Jego fundatorami byli królowie Władysław IV i Jan Kazimierz. W latach 1669-1710, w stylu późnobarokowym, zbudowany został kościół murowany oraz założenia klasztorne wraz z 13 eremami. Wnętrza kościoła zdobi stiukowa

Kim jest Hajota?

Spacerując ulicami często patrzymy na ich nazwy. Gdy noszą one czyjeś nazwisko to w większości wypadków wiemy, lub przynajmniej coś nam się kojarzy, kim ta osoba była, czym sobie na taki zaszczyt zasłużyłam. Zdarza się jednak inaczej, część patronów jest bardzo tajemnicza. O takim właśnie tajemniczym patronie chcemy Wam dziś opowiedzieć. Wśród wielu cichych uliczek na Starych Bielanach znajduje się jedna, która szczególnie nas dziś interesuje - Ulica Hajoty.  Jak podaje Jarosław Zieliński w swojej książce Bielany : przewodnik historyczno-sentymentalny ulica ta istnieje od 1928 roku. Informacja ta znajduje swoje potwierdzenie w książce Jana Kasprzyckiego Korzenie miasta. T. 5 , w którym możemy przeczytać bardzo interesujący fragment.  Właścicielami krasnoludkowych domków byli przeważnie ludzie niezamożni, ale prości i życzliwi, którzy w swych ogródkach chętnie widzieli małych miłośników przyrody. Pozwalali patrzeć z bliska na grządki kwietne i warzywne, na harcujące na s